Translate

czwartek, 1 września 2016

EXCLUSIVE: wywiad z Reen

Witam wszystkich serdecznie w nowym miesiącu, który możemy zacząć od obszernego i bardzo szczegółowego wywiadu, którego udzieliła mi zdolna cosplayerka Reen - serdecznie zapraszam wszystkich na jej stronę: KLIK! 
Reen
1. Czy możesz przybliżyć nam genezę Twojego pseudonimu?

Reen: Ojej, tego nie pamiętają nawet najstarsi górale. Mój pseudonim posiadam już od wielu lat. Jeszcze przed tym jak zaczęłam się interesować cosplayem. A skąd pochodzi, to ja już sama nie pamiętam, tak szczerze. Chociaż znając mnie, to zapewne miało jakąś swoją ciekawą historię, która mnie dotyczyła. W sumie to się tak bardzo przyzwyczaiłam do tego pseudonimu, że powoli zastępuje moje rodowe imię, którego nie lubię.

2. W jakich okolicznościach, dzięki komu zainteresowałaś się cosplayem? Od jak dawna jesteś cosplayerką?

Reen: Odpowiedź na to pytanie jest dość złożona. Zacznijmy od początku, bo to jest dość zabawna historyjka z mojego życia.

Zawsze byłam odludkiem, typowym nerdem który od razu jak wróci to siadał przed telewizorem by obejrzeć anime w telewizji, kilka lat później siadałam do pierwszego komputera u dziadków. Zaczęła się era Naruto, najpierw oczywiście Jetix, a później oczywiście w internecie. Ja się nie zmieniałam, byłam taka jak zawsze czyli najpierw szkoła, a później nerdziłam do późnej nocy na komputerze dziadków.

Lecz niestety lata mijały, ja szkole średnia skończyłam i przyszedł obowiązek chodzenia do pracy tym razem. No to chodziłam i żyłam w monotonni, Praca-Anime. Nie mówiłam nikomu nic o moich zainteresowaniach, bo niby po co? Nie lubiłam się spoufalać z nikim w pracy... A z do tego pewnego pięknego dnia który z perspektywy czasu mogę stwierdzić, że zmienił moje życie.

Byłam w pracy dorywczej na produkcji spotkałam takiego samego nerda jakim ja byłam, chociaż on był bardziej uspołeczniony ode mnie. Zaczęliśmy rozmawiać, przegadaliśmy całą zmianę w pracy, na przerwach i jeszcze w drodze do pracy. Tenże człowiek kilka miesięcy później zabrał mnie na pierwszy konwent, tak po prostu z marszu. ja w ogóle zielona w tych tematach poszłam, bo czułam, że to może być coś fajnego.

Nie muszę chyba mówić jak było cudownie prawda? Poznałam mnóstwo ludzi, kolejne konwenty i jeszcze więcej ludzi, z którymi postanowiłam pojechać na konwent do warszawy Hellcon 2012.

Owszem na tym konwencie już wiedziałam co to cosplay, lecz ja byłam na poboczu. Nie rajcowało mnie to tak, i w sumie to mi się nie podobały, twierdziłam, że większość ludzi po prostu psuje wizerunek postaci. Lecz jedno spotkanie zmieniło moje nastawienie do Cosplayu.

Poznałam wtedy cosplayerke Asato, i jakoś coś we mnie pękło. Dosłownie oświeciło mnie i nawróciło o 360 stopni. Zapragnęłam robić cosplaye, które były tak dobrze odwzorowane, lecz był jeden problem. Miałam zbyt małą wiarę w siebie, żeby móc myśleć, że mi się coś może udać, lecz nie poddawałam się. Po raz pierwszy w życiu poczułam, że to jest właśnie to, czym chce się zająć w życiu, że w końcu zrobię coś bardziej pożytecznego niż siedzenie w domu i nerdzenie do nocy przy komputerze.

Miałam wzloty i upadki, moje początki były wręcz tragiczne. Stroje z najtańszych materiałów, uszyte przy zerowej wiedzy w krawiectwie i prawie z zerowym makijażu zrobionym wyschniętym eyelinerem i najtańszym podkładzie nie pasujęcym do cery.

Po moim pierwszym cosplayu złożyłam bron, by się trochę podszkolić, zainwestować w lepsze materiały, peruki i soczewki. Musiałam się nauczyć szyć, malować i stylizować peruki. Więc odpowiedzią na pytanie jest takie. Cosplayem interesuję się od 2013, lecz aktywnie działam około półtorej roku. Tak jak mój fp. cały pozostały czas poświęciłam na dokształcaniu się w tym temacie.
Reen
3. Czy kierujesz się jakimiś kryteriami przy wyborze postaci, której cosplay chcesz zrobić? Czy jest to raczej spontaniczna reakcja, kiedy widzisz jakiejś bohaterki z m&a/filmu/gry, automatycznie wiesz, że chcesz zrobić cosplay?
Reen: Owszem mam taka reakcje jak wyżej wymieniona, lecz tylko pod warunkiem, że właśnie zostaną spełnione kryteria wspomniane w pytaniu.

Kryteriów w wyborze postaci mam sporo, lecz dzięki temu czuję, że będę potrafiła oddać maximum realnego wizerunku postaci. Moje kryteria wyboru zaczynają się od:

1. Układ twarzy - wybieram postacie, które układem przypominają mój układ kości twarzy. Nie robię postaci, które z góry widzę, że nie są w moim układzie kostnym. Dla przykładu: Nezumi z No.6 do mnie pasuje, lecz Shion jest już całkowicie OUT.

2. Wybieram głównie postacie męskie przez swoją sylwetkę. Posiadam ledwie lekki zarys kobiecej sylwetki, przez co nadaje się na typowych trapów i transów, lecz nie typowe kobiece postacie, bo po prost nie pasuje. Taki już los trapa.

3. Cera postaci - postać musi mieć jasną cerę, bardzo zbliżona do mojej mlecznej. Z tym akurat nie mam problemów, bo dużo jest postaci z taką akurat cera. Mnie wtedy jest lepiej się wpasować, poza tym ciemniejsze kolory cery mi za nic nie pasują, gdyż tylko uwypuklają moje niedoskonałości.

4. Wrost - bardzo zwracam uwagę na to takiego wzrostu jest postać, bo taka mała rzecz może zniszczyć według mnie wizerunek postaci. Moja dozwolona granica błędu to +15m, co oznacza, że postacie, które są do 15 cm wyższe są dopuszczalne. Zdarzają się jednak wyjątki dopuszczalne do +20 lecz to jest dosłownie 1-100.

5. Charakter - niektórzy mogą powiedzieć, ''co ma piernik do wiatraka, przecież charakteru nikt nie widzi na zdjęciach''. No to ja mówię, że właśnie widać. Zwłaszcza na zdjęciach, gdyż znając charakter postaci, a nawet dzielisz z dana postacią niektóre cechy charakteru to wtedy lepiej się w nią wczujesz i będziesz bardziej realistycznie wyglądać na zdjęciach.

6. Sylwetka - wbrew pozorom jest to coś innego niż płeć postaci jak w punkcie drugim. Postać nie może być 'większa' ode mnie. w sensie tak jak tors i inne partie mięśni to nie problem zrobić. Tak np, postać, która wygląda jak Pudzian to już trochę za dużo. Tyle co dam rade sama zrobić jest do przyjęcia, cała reszta to już nie dla mnie.

7. Włosy - unikam blondynów z krótkimi włosami... nawet nie wiecie ile świetnych planów mi odpadło przez ten podpunkt... nawet jeśli wszystkie inne pasowały (np. Yuki Eiri z Gravitation). Jestem już takim typem urody, że blondy mnie nie lubią. Jedyne, co to jest szansa na to, że ciepłe blondy (długie włosy) będą znośne przy odpowiednim makijażu.

8. Fryzura - tak jak kolor jest ważny, tak i fryzura także, gdyż mam drobną twarz i np. natapirowane lub krótkie włosy nie będą dobrze wygladać, tak i całkowity lizus. Czasami mając podobny układ twarzy z postacią dana fryzurą jaką nosi, jednak nie do końca do mnie nie pasuje. Tak więc wszystko podlega dyskusji.

9. Aparycja twarzy - tutaj mam na myśli po prostu to, jak się postać prezentuje. Bo mogą być spełnione wszystkie powyższe podpunkty, lecz postać to totalny słodziak/uke/postać ze szczenięcymi oczami. Próbowałam, nie pasuje na szczenięce oczy xD Ja mam bardzo zimny wzrok i nawet jak staram się uśmiechać i być słodka to mój wzrok chce zabić. (przykład: Ittoki Otoya)

To by było na tyle z tego, co potrafię wymienić na poczekaniu, chociaż było chyba coś jeszcze, ale to bym musiała zobaczyć jakąś postać nową by to sobie przypomnieć, hehe... chociaż i tak sadze, że to już i tak dosyć dla niektórych xD

4. Jaki był Twój pierwszy cosplay?

Reen: Mój pierwszy cosplay to totalna porażka, gdy był wystawiony naprawdę po raz pierwszy. Otóż był to cosplay Lady Ciel (Kuroshitsuji)

Tak, wiem pogwałciłam wszystkie moje kryteria. Lecz na usprawiedliwienie mam tyle, że kryteria weszły w życie niecały rok temu xD
Reen
5. To pracochłonne hobby, ile czasu zajmuje ci przygotowanie jednego stroju?
Reen: Czy pracochłonne? Tak i nie. W większości zależy, jaki strój sobie wybiorę. Czasami bardziej pracochłonne jest ogarnięcie peruki, bo ogarnięcie peruki może zabrać czasami tyle samo o ile nie więcej czasu, co uszycie pełnego stroju.

Czas jest też zależny od tego, na jakiej maszynie się pracuje, jeśli jest dobra to pójdzie gładko i strój skończę w około dwa tygodnie taki ze średniej półki trudności. Lecz przy problemach z maszyną może to być miesiąc.

Stroje, które są stosunkowo proste kończę w około tydzień, jeśli nie napotkam żadnych problemów. Wszystko też jest uzależnione od ilości dodatków i peruki, jaką aktualnie potrzebuje do danego stroju.

Kolejnym utrudnieniem jakie wpadło mi pod nogi to utrata zdrowia, niestety nie jestem aktualnie w pełni sił i stroje będą zajmować mi dużo czasu

6. Czy masz swój ulubiony cosplay, cosplay strój postaci, z którą się utożsamiasz, którą szczególnie lubisz?

Reen: Oczywiscie ze mam. Posiadam Top 3 ulubionych postaci

- Uta (Tokio Ghoul)

- Tokiya Ichinose (Uta no Prince-sama)

- Shokudaikiri Mitsutada

Te wszystkie są moimi naj-najbardziej ulubionymi, chociaż Uta zawsze będzię Top 1, nawet jeśli pozostałe się zmienią z czasem.

7. Podczas tworzenia danego stroju, z jakim materiałem najbardziej lubisz pracować?

Reen: W sumie to nie wiem czy jest materiał, który szczególnie lubię. Raczej każdy materiał jest dla mnie dobry, szczegół tkwi w ilości materiału. Bo jak jest za mało to czasami jest problem, a czasami za dużo materiału to istne piekło.

Dla mnie ważne czy dany materiał pasuje gatunkowo pod strój, który mam zamiar z niego stworzyć. Głównie tym się kieruje podczas wyboru nowych materiałów.
Reen
8. Co jest najtrudniejsze, a co najprzyjemniejsze w tworzeniu cosplayu?
Reen: Według mnie najtrudniej jest po prostu zacząć. Zabrać się ze wszystkim i przysiąść do wykrojów. Zrobić obliczenia, później wykroje na tapierze i mustra. Trochę czasu zajmuje zanim usiądę do maszyny ze wszystkim.

Najprzyjemniejsze jest według mnie szycie oraz ostatnie poprawki w stroju. Patrzenie jak to wszystko się tworzy i jak leży na manekinie. To naprawdę potrafi ucieszyć serce i jest naprawdę bardzo przyjemne.

9. Wolisz tworzyć cosplaye z gier komputerowych, filmów czy anime?

Reen: Nie mam takich szczegółowych wytycznych. Nie ograniczam się w tym, co tworzę. Jeśli postać spełnia moje kryteria, mam wolny termin i fundusze. To jest szansa, że wybiorę tą postać.

10. Czy jest jakiś cosplayer/cosplayerka, którą podziwiasz?

Reen: Oczywiście, każdy ma swojego sempaia albo idola od którego czerpie inspiracje i motywacje.

Moimi idolami sa: Yeii, Yugene Fey, Naru, Reika, H, Stahli, BaoHana, Touga i wiele wiele innych cudownych utalentowanych osóbek.

11. Czy zdarza Ci się, że krytyka, nieuzasadniony hejt, zniechęca Cię do tego, co robisz?

Reen: Nikt mi tego w twarz nie powie, bo starają się być ''mili''. Lecz ja wiem, że inni mnie hejtują, nie wiem, co dokładnie mówią za moimi plecami, ale wiem że nie jeden, nie dwóch to robi.

Czy się przejmuje? Nie, nie bardzo. Bo ktoś, kto umie tylko gadać za plecami, nie jest wart odrobiny mojej uwagi. Ja wiem, że nadal mam dużo słabych punktów w tym, co robię. Jest sporo dziur, które staram się po kolei załatać. Kiedyś zapewne mi się to uda, ale potrzebuje jeszcze trochę czasu by się ze wszystkim ogarnąć.

Jeszcze jedno małe info dla hejterów: jeśli chcecie wyrazić swoje niezadowolenie to ja oczywiście bardzo chętnie wszystko przyjmę na klatę. No chyba, że boicie się ujawnić.

12. Czy możesz uchylić rąbka tajemnicy, jakie cosplaye szykujesz na rok 2016?

Reen: Aktualnie mi się wszystko pomieszało przez chorobę, nie wiem jeszcze dokładnie, jakie będę robić stroje. Wszystko zapewne będzie na bieżąco na mojej stronce powiedziane. Lecz na chwilę obecną nie wiadomo, kogo wybiorę, będzie to miało związek z mieczowymi bishami (Touken Ranbu)
Reen
13. Bywasz na konwentach, lubisz tego typu imprezy?
Reen: Tak, bywam bardzo często. Jest to dla mnie odskocznia od wszystkich problemów, i swoista ładowarka szczęścia. Spotykanie się z ludźmi, którzy są mi bliscy, oraz poznawania nowych osób jest czymś, czego nie da się opisać. Krótko mówiąc, aż chce się żyć.

14. Jeśli ktoś nigdy nie był na konwencie, w jaki sposób byś go zachęciła do przyjechania na taką imprezę?

Reen: Eeee... Ja nie umiem zachęcać do czegoś. Już prędzej zniechęcać, to mi idzie bardzo dobrze.

Są różne powody, dla których ludzie jeżdżą na konwenty. Ja jedyne, co mogę powiedzieć to opisać swoje osobiste wrażenia, opowiedzieć jak to mniej więcej wygląda. To czy kogoś to zainteresuje, to już druga sprawa.

Jak już mówiłam, nie umiem zachęcać.

15. Który konwent najlepiej wspominasz?

Reen: Rety, to jest ciężkie pytanie, naprawdę. Nie dam rady powiedzieć po nazwach, bo było ich kilka, ale miały jeden wspólny mianownik. Otóż, były to małe konwenty, nie jakieś Hale czy stadiony, gdzie ludziów jak mrówków i wszystko dosłownie ginie w tłumie.

Małe, kameralne konwenty są najlepsze, bo wszystko jest blisko, znajomych nie trzeba szukać, milion godzin. Chodzenie po korytarzach nie jest wielkim maratonem, i przede wszystkim sleep roomy na terenie conplace.
Reen
16. Czy bierzesz udział w konkursach cosplayowych?
Reen: Owszem, czasami mi się zdarzy, ostatnio jednak bardzo rzadko występuję. Lecz planuje coś większego, ale potrzebuję grupki, która mi nie ucieknie.

17. Czy jest coś, co Cię zraża do jeżdżenia na konwenty?

Reen: Znalazło by się kilka takich rzeczy, lecz nie chce wybrzydzać za bardzo. Najważniejsi są ludzie, których mogę spotkać i się trochę wyszaleć.

Resztę po prostu trzeba przełknąć jak gorzki lek i bawić się dalej.

18. Czy poza cosplayem masz inne hobby?

Reen: Cosplay jest dość czasochłonny, ale jest jedno hobby z którego wręcz nie mogę się obyć. Spanie.

O tak, nie ma nic lepszego niż po ciężkiej pracy moc położyć się do łóżeczka i zanurzyć głowę w Dakimakure. Kolejne czasochłonne hobby, ale ze mnie pracuś hehe <3

19. Interesujesz się mangą i anime?

Reen: Tak, interesuję się, mam również sporą kolekcje mang na swoich półkach (potrzebuję kolejnej, bo już braknie miejsca)

Niestety mam zbyt czasochłonne hobby (jedno i drugie) dlatego aktualnie jestem strasznie do tyłu z materiałem xD aczkolwiek, w sezonie zimowym mam dwa zaklepane tytuły, które chcę obejrzeć.

20. Lubisz czytać mangę lub książki?

Reen: Wszystko jak wyżej. Książki lubię, jeśli mnie zaciekawią, ale to naprawdę musi być coś ciekawego, bo jestem wybredna.

Aktualnie nie mam nic w planach do czytania oprócz kilku nowych mang.
Reen
21. Czy masz ulubionych autorów mang lub książek?

Reen: Posiadam ulubionych autorów, lecz wszystkich nie dam rady wymienić. Podam więc dwa, które mi teraz przyszły na myśl: Yuneda Kou, Yana Tobos.

22. Masz jakiś ulubiony film, serial albo anime?

Reen: Ulubionego filmu oprócz Deadpool'a raczej nie mam. Serial to i owszem znajdzie się, nawet kilka. Dr. House zawsze numero uno. Później seriale kryminalne typu CSI albo Elementary. Co do ulubionego anime, to niestety nie mogę podać xD wybaczcie, ale nie mogę zgarszać młodzieży.

23. Wolisz anime czy animowane filmy, produkowane przez np. DreamWorks, Pixar albo Disneya?

Reen: Zdecydowanie Anime, jednak nie oznacza to ze filmu animowanego nie obejrzę, bo owszem. Lecz to jest coś takiego na raz, i nie czuję potrzeby wałkowania tego w kółko.

24. Jakiej muzyki słuchasz? Czy ona w jakiś sposób nastraja Cię do pracy, poprawia nastrój, inspiruje?

Reen: Muzyczka i nastrój to podstawa mojej pracy. Nie mam jednego konkretnego typu muzyki. Zwykle, co wpadnie mi do ucha i mi się spodoba duje w mojej playliście. Głównie są to piosenki z Osu, mmd albo anime.

25. Czy masz ulubione zwierzę? Niekoniecznie z naszego świata, ale może z anime, filmu czy gry?

Reen: Ulubione zwierze? hmmm... Na pewno wszelkiej maści koty, lubię też warany i gekony. Znajdzie się jeszcze kilka niezależnych zwierzątek, ale skoro pytasz o zwierzaczki spoza naszego świata, to lubię Kyubiego.

26. Czy są jacyś youtuberzy, których filmiki oglądasz na bieżąco?

Reen: Tak, czasami to właśnie oni robią mi za podkład do pracy na strojami, perukami albo cokolwiek właśnie robię.

Oglądam człowieka wargę, Uwaga, naukowy bełkot, Cyber Mariana, Adbustera i jego brata Sci-funa. Polimaty, Marco Kubisia i innych.

27. Masz jakieś plany na najbliższą przyszłość, niezwiązane z cosplayem?

Reen: Jakieś plany na przyszłość mam, lecz o jak dalekiej przyszłości mówimy?

Ja aktualnie czekam na werdykt lekarza, wtedy będę mogła myśleć, co dalej. Aktualnie myślenie o konwentach w przeciągu październik-grudzień to już jest odległa przyszłość.
Reen
28. Czy na zakończenie zechciałabyś coś dodać?
Reen: Jeśli wytrzymałeś to wszystko, to gratuluję wytrwałości i dziękuję za poświęcony czas na zagłębienie się w kawałek mojego życia.

Nie krępuj się obserwować moich pracy na Facebooku i Instagramie. Także nie kryj się z krytyką, feel free.

Podziękowania również ślemy dla cudownej redaktorki, która poświęciła swój czas by przygotować dla nas ten wywiad.
Ja również bardzo dziękuję za wywiad - tu mam prośbę do czytelników, bo jak widzicie, zmieniłam czcionkę w odpowiedziach na kolorową i chciałabym wiedzieć czy to dobry pomysł czy lepiej, aby wszystko było jednolite :) I wszystkich, których wypowiedzi, jak również twórczość Reen zainteresowały, serdecznie zapraszam na jej stronę: KLIK!
I zapraszam również na moją stronę: KLIK! 

6 komentarzy:

  1. Aż sama zastanawiam się nad zaczęciem cosplayu (tak to się odmienia?), tylko że kasy brak, przyjaciół, z którymi bym chodziła na kowenty - brak oraz pewności siebie.
    I oczywiście umiejętności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochaniutka, na początku liczą się chęci. Ja swoje początki wspominam bardzo biednie, bo pierwszy cosplay był zrobiony z kilku szmatek znalezionych na strychu babci, brak peruki i bardzo prostolinijny makijaż. Nie przejmuj się także tym że nie masz z kim jeździć na konwent.
      Znajdziesz pełno ludzi, już tam na miejscu.
      A co to pewności się to cosplay bardzo pomaga ja podbudowac i wzmocnić.
      Ja na przełomie kilku lat mogę powiedzieć że odczuwam dużą różnicę między tym jaka byłam nieśmiała a jak bardzo się podbudowalam
      ODWAGI!!! Liczę że za jakiś czas zobaczę twój pierwszy cosplay

      Usuń
  2. sama się zastanawiam nad cosplayem ;)
    Pozdrawiam,
    normxcore

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet nie wiedziałam, że takie coś jak cosplay istnieje

    OdpowiedzUsuń