Translate

niedziela, 30 kwietnia 2017

Sakurakon V - ZAPOWIEDŹ

Witam Was :) Dziś nie będzie wywiadu ani żadnej relacji czy fotorelacji, ponieważ mam dzisiaj przyjemność ZAPOWIEDZIEĆ konwent Sakurakon:) 
Sakurakon V
Już wcześniej wzmiankowałam o niniejszym wydarzeniu na mojej stronie na Facebooku: KLIK!
Ale o co chodzi? Chodzi o to, że w dniach 13-14 maja w Opolu odbędzie się konwent Sakurakon V, na który chcę Was bardzo serdecznie zaprosić :) Co więcej, impreza po raz pierwszy będzie odbywała się przez 2 dni, więc tym bardziej warto się wybrać! 
Ale co będzie na imprezie, że warto się na nią wybrać? 
No, na przykład... będę ja :) Wiem, teraz pewnie wyszłam na megalomana, ale naprawdę, pojawię się na konwencie i będę miała przyjemność poprowadzić AŻ DWA PANELE! Na pierwszym, będziecie mogli ze mną porozmawiać, pogadamy sobie nie tylko o prowadzeniu bloga, ale również o wielu innych sprawach, więc zapraszam :) Zaś drugi panel będzie dotyczył japońskich filmów grozy - ale panel będzie dla osób 16+, więc wszystkich zainteresowanych tematem serdecznie zapraszam! 
A poza tym, będziecie mogli między innymi Fudoshin Kendo Opole przygotowało dla Was pokaz i warsztaty podstaw walki mieczem japońskim, będziecie mogli obejrzeć spektakl improwizowany, w którym wystąpią aktorzy z Teatru improwizacji Komediowej "Pod Wpływem", pokaz taneczno-muzyczny prowadzony przez Tomo, spotkanie autorskie z Panią Agatą Suchocką, a także Vixa! 
A to z pewnością nie koniec atrakcji :)
Po więcej informacji wpadajcie na stronę wydarzenia na Facebooku: KLIK!
Oraz na stronę internetową: KLIK!
A także wpadnijcie na stronę OMA - Kultura Japonii Wczoraj i DziśKLIK!
Z mojej strony to tyle, bardzo serdecznie Was zapraszam na konwent i do zobaczenia!  

sobota, 29 kwietnia 2017

EXCLUSIVE: wywiad z Iburntmypopcorn

Witam Was i serdecznie zapraszam na kolejny wywiad z Ishy, artystką, która ma bardzo oryginalny styl rysunku i który niezwykle mi się podoba - i mam nadzieję, że i Wam się spodoba :) Koniecznie wpadnijcie na jej stronę Iburntmypopcorn: KLIK!
Iburntmypopcorn
1. Witam Cię serdecznie na moim blogu i serdecznie dziękuję, że zgodziłaś się udzielić mi wywiadu – pozwól, że oddam Ci w całości pierwsze pytanie, proszę, opowiedz o sobie?

Ishy: Hejka~ To ja dziękuję za propozycję, czuję się zaszczycona. Kurczę, pierwsze pytanie i już takie podchwytliwe… xD Jestem dziewczyną, mam 27 lat, rysuję odkąd pamiętam, czyli od 4 roku życia. Pierwsze wspomnienie związane z rysowaniem opiera się na tym, że oburącz za pomocą dwóch różnokolorowych długopisów starałam się narysować skarpetkę, ale jakbym robiła ją za pomocą drutów…

2. Czy możesz przybliżyć Nam genezę Twojego pseudonimu?

Ishy: W sumie mam dwa pseudonimy, Ishy – to mój pierwszy, stworzony aby nazwać swoją postać w uniwersum Pokemonów, coś co by brzmiało podobnie do imienia Ash. Jest dla mnie właściwie niczym drugie imię. Drugi, którym posługuję się w kontekście artystycznym, wziął się z tego, że nie miałam pomysłu na nazwę, a „Ishy” było za krótkie. Akurat często zdarza mi się przypalić popcorn, kiedy go robię, to było pierwsze co przyszło mi do głowy i nie walczyłam z tym.

3. To może na początek opowiedz, jak to się zaczęło, w jakich okolicznościach zainteresowałaś się rysowaniem?

Ishy: No i spaliłam (pun intented) pytanie, odpowiadając na nie na początku. Pozwolisz, że rozwinę myśl po prostu. Rysowałam odkąd pamiętam – bohaterów z kreskówek Cartoon Network, Czarodziejki z Księżyca, kucyki Pony. Właściwie wszystko, co umysł kilkuletniego dziecka mógł chłonąć. Później po prostu nie przestałam i dalej rysowałam. Zmieniłam tylko medium – od kartki w zeszycie na tablet graficzny.
4. Rysowanie dla Ciebie to hobby czy raczej życiowa pasja, z którą wiążesz przyszłość?
Ishy: Jestem realistką i chociaż chciałabym wyżyć z samego rysowania, obecnie jest to niemożliwe. Wierzę, że pracując nad warsztatem i poznając nowych ludzi zbliżę się do mojego marzenia i połączę pracę z pasją.

5. Czy planujesz w przyszłości zająć się profesjonalnie rysowaniem – narysować własny komiks, ilustrować książki, projektować okładki?

Ishy: Właściwie to tak, skończyłam studia graficzne, w tym roku zdobyłam tytuł magistra z grafiki projektowej i reklamy, a na pracę dyplomową wykonałam książeczkę edukacyjną dla dzieci wraz z elementami promocyjnymi. Myślę, że to dobry krok w tym kierunku. Co do rysowania własnego komiksu – to jest cel, który mam przed oczami od kilku lat. Ciągle uważam, że brakuje mi albo warsztatu, albo fabuła nie jest dopięta na ostatni guzik, ale chcę w tym roku się za to zabrać. Samo planowanie i rozpisywanie wydarzeń czy rysowanie dla poprawy kreski nie zbliży mnie do tego marzenia w satysfakcjonującym tempie.
Iburntmypopcorn

6. Rysujesz w stylu manga – dlaczego zdecydowałaś się rysować właśnie w takim stylu?

Ishy: Myślę, że to dlatego, że uznałam anime, które oglądałam od najwcześniejszych lat, jako ciekawsze do „naśladowania” i tworzenia w tym kierunku. Kreskówki były uproszczone, ale nie dawały aż takiej satysfakcji z oglądania co bardziej szczegółowe Pokemony, czy Dragon Ball.

7. Preferujesz rysowanie na tablecie graficznym czy tradycyjnie, za pomocą ołówka, cienkopisu i markerów?

Ishy: Na tablecie, chociaż on nie zastąpi wygody i precyzji rysowania bezpośrednio na kartce. Niestety ctrl+z przemawia bardziej na korzyść. Mam nadzieję w przyszłości zakupić ekran do rysowania, chociażby Cintiq Wacoma aby połączyć oba aspekty pracy. Wciąż jednak wolę szkicować na kartce ołówkiem automatycznym.

8. Odnosząc się jeszcze do poprzedniego pytania, co jest według Ciebie lepsze, rysowanie na tablecie czy za pomocą ołówka?

Ishy: Tak jak pisałam wcześniej, rysując ołówkiem mam większą precyzję jeśli chodzi o kreskę oraz jej płynność. Ciężko jest mi oddać tą samą naturalność na tablecie, ale zdaję sobie sprawę, że w obecnej dobie skanowanie każdego rysunku, czy strony komiksu, aby później ją obrobić i dać do publikacji, jest bardziej upierdliwe i czasochłonne niż nabycie wprawy w posługiwaniu się tabletem.

9. Czy myślałaś może o założeniu kanału na YouTuBe, na którym pokazywałabyś jak rysujesz, robiąc tzw. speedpainty?

Ishy: Rozważałam taką myśl. Pewnie się zdecyduję na to, ale mam jedną, przeszkadzająca mi wadę – rozpraszam się. Lub pisząc dokładniej – pracuję zrywami. Rysuję coś przez 3 minuty a potem rzucam to, bo chęć sprawdzenia odpowiedzi na Messengerze czy włączenia jakiegoś głupiego filmiku jest większa… A potem przypominam sobie o tym co miałam robić. Zazwyczaj po 15-20 minutach. Najwyżej czeka mnie duuużo montażu podczas kręcenia takiego filmiku.

10. Co sądzisz o polskich rysownikach?

Ishy: Jest wielu utalentowanych artystów, o których istnieniu pewnie nawet nie wiem. To cieszy a zarazem trochę stresuję ponieważ szansa na wybicie się w tak licznej grupie jest dość ograniczona.
Iburntmypopcorn

11. Czy pośród rysowników istnieje artysta, którego podziwiasz, który jest dla Ciebie wzorem?

Ishy: Z polskich myślę, że to będzie legendarna Meago, z zagranicznych nieco mniej popularne – Siobhanchiffon oraz Diastrons.

12. Czy czytasz może komiksy polskich autorów, nie tylko te papierowe, ale też publikowane w sieci?

Ishy: Zdarza mi się, głównie te prezentowane na łamach Mangamixu Neo od Waneko. Czasem zajrzę na webkomiksy.pl. W kwestii papierkowych jest jeszcze gorzej, bo od kilku lat nie ukazało się nic nowego co wydawałoby mi się interesujące do nabycia, zupełnie jakby nastąpiła jakaś recesja i osoby przestały rysować albo wydawnictwa straciły chęć wydawania polskich artystów, z wyjątkiem jednej osoby.

13. Czy poza rysowaniem masz inne hobby?

Ishy: Lubię gotować japońskie dania, grać na konsolach oraz zbierać gadżety i figurki, z ulubionych przeze mnie serii anime.

14. Czy masz jakieś rady dla osób, które zaczynają swoją przygodę z rysunkiem?

Ishy: Nie powiem nic odkrywczego co nie zostałoby wcześniej wypowiedziane – rysujcie, jeszcze raz rysujcie. Po prostu. Inaczej nie nabierzecie wprawy ani nie zaczniecie tworzyć czegoś, co zacznie się Wam podobać. Druga kwestia – nie poddawajcie się. Nie wszystko będzie od razu wychodzić i zawsze znajdzie się ktoś lepszy, ale najgorsze co możecie zrobić to zrezygnować z rysowania. Opowiem małą anegdotę, przed pójściem na studia dostałam się do liceum plastycznego. Specjalizowałam się w rysunku na tablecie przez co malowanie na sztaludze czy rysowanie czegoś z natury było dla mnie trudne. Niestety to, że posiadałam konto na Deviantartcie jako jedna z niewielu, umiałam używać kilka programów graficznych, tworzyłam proste animacje i rysowałam w komputerze nie pomogło mi w żaden sposób. Jasne, dostałam 6 za informatykę i z grafiką komputerową nie miałam problemów, co nie sprawiło, że to było w jakikolwiek sposób wartościowe dla kadry szanownego liceum. Niejednokrotnie słyszałam, że nie powinno mnie tu być, że może powinnam iść na coś innego, np. na prawo, którym też się interesowałam w tym okresie. Nauczyciele od rysunku czy malarstwa zamiast wytłumaczyć co robię źle, zupełnie przestali zwracać na mnie uwagę czy dawać mi rady. Moja ogólna chorowitość i prawie 50% nieobecności zrobiło swoje. Manga? To nie sztuka! Modernizm, abstrakcjonizm czy pop art już tak. I tak po 4 latach nauki, prawie się poddałam. Porzuciłam wkrótce konto na deviantArcie, zaczęłam coraz mniej rysować na komputerze. Wciąż jednak chciałam iść na studia plastyczne. Dopiero tam znalazłam nauczycieli, którzy pomogliby mi się rozwinąć i nadrobić braki w warsztacie oaz zmotywowali mnie abym dalej rysowała i nawet podobała im się moja mangowa kreska! Gdyby nie ich motywacja oraz kilku moich przyjaciół, prawdopodobnie do tego wywiadu by nie doszło.

W skrócie: nie poddawajcie się, jeśli chcecie rysować to rysujcie. Liceum plastyczne nie zawsze jest tym miejscem, którego szukacie i do którego powinniście iść. Słuchajcie cennych rad oraz ludzi, którzy chcą Wam pomóc oczywiście nie opierając się na głaskaniu po główce i zachwalaniu Was – nie tędy droga. Poproście o konstruktywną krytykę – kompetentna osoba powinna Wam powiedzieć co musicie poprawić ale też wskazać rzeczy, które im się podobają.

15. Bywasz na konwentach, lubisz tego typu imprezy?

Ishy: Kiedyś jeździłam, ale sporadycznie. W tym roku planuję to zmienić. Samą koncepcję konwentu lubię, oprawa i organizacja to co innego. No i jako introwertyka, przebywanie w grupie ludzi przez dłuższy czas po prostu bardzo męczy.
Iburntmypopcorn
16. Jeśli ktoś nigdy nie był na konwencie, w jaki sposób byś go zachęciła do przyjechania na taką imprezę?
Ishy: Konwenty to dobre miejsce, żeby spotkać się z ludźmi o podobnych zainteresowaniach, gdzie bez problemu pogadasz na panelach o rzeczach, które lubisz. Nie wszyscy na co dzień mają wyrozumiałych przyjaciół o podobnych zainteresowaniach. No i można na takich imprezach poznać wydawnictwa mangowe, zagadać, kupić jakieś gadżety, wspomóc polskich artystów na ich stoiskach. To wyjątkowe doznanie.

17. Który konwent najlepiej wspominasz?

Ishy: Myślę, że to był któryś z wrocławskich Niuconów. Byłam wtedy w otoczeniu znajomych ludzi z forum o Touhou Project i ogólnie przyjemnie spędziłam tam czas.

18. Czy jest coś, co Cię zraża do jeżdżenia na konwenty?

Ishy: Miejsca, w których odbywają się konwenty (mieszkam na konwentowym zadupiu), tłumy, brak organizacji, ilość podróbek na stoiskach czy wykorzystywanie cudzych grafik w celach zarobkowych.

19. Kiedy, w jakich okolicznościach zainteresowałaś się mangą i anime?

Ishy: Od dziecka byłam wystawiona na działanie anime, nie zawsze sobie z tego zdając sprawę. Sara mała księżniczka, Muminki, Pszczółka Maja to wszystko anime. Zdarzało mi się oglądać odcinki Czarodziejki z Księżyca, które były emitowane na Polsacie oraz perełki pokroju Kapitana Tsubasy czy Yattamana na Poloni. Później zmieniłam kanały, czy sposób oglądania, jednak fascynacja pozostała do dziś. Przygoda z mangą jest powiązana z anime – zafascynowana tym co akurat było emitowane w telewizji, znalazłam 7 tom Dr Slumpa i po prostu kupiłam. Od tego czasu przez 20 lat, uzbierałam blisko ponad 500 tomów. Mój tata pewnie wciąż żałuje, że wtedy mi go kupił. xD

20. Lubisz czytać mangę lub książki?

Ishy: Mangi wciąż kupuje, teraz więcej kiedy mogę zwyczajnie sobie na nie pozwolić. Pewnie wyjdę w tym momencie na debila, ale książek zazwyczaj nie czytam. Raz na jakiś czas sięgnę po dostępne na naszym rynku Light Novel. Znacznie częściej czytam fanfiki, które niekiedy są napisane lepiej niż to, co można znaleźć na półkach sklepowych.
Iburntmypopcorn
21. Czy masz ulubionych autorów mang lub książek?
Ishy: Przy autorach mang, obowiązkowo muszę przytoczyć panią Hiromu Arakawę, autorkę wydanych u nas Fullmetal Alchemist oraz Silver Spoon. FMA jest dla mnie jednym z niewielu tytułów, które określam mianem idealnych. Podoba mi się prowadzenie fabuły i sposób kreowania postaci. Duet Tsugumiego Oby oraz Takeshiego Obaty – autorów Death Note i Bakumana, cenię głównie za rysunki ale i też zwroty akcji. Szanuję Sui Ishidę za to, że rysuje swoją mangę na tablecie graficznym, gdzie wiele artystów wciąż pozostaje przy tradycyjnej metodzie. Na zakończenie obowiązkowo muszę wspomnieć o mangace Atsushim Okubo, twórcy Soul Eatera. Wzorując się między innymi jego kreską, wyrobiłam z czasem swój styl, który obecnie różni się. Pozostała tylko maniera rysowania okrągłych, wyraźnie zaznaczonych nosów.

22. Masz jakiś ulubiony film, serial albo anime?

Ishy: Z filmów niemangowych to miło wspominam Sekretne życie Waltera Mitty oraz Mrocznego rycerza. Z filmów anime to Puella Magi Madoka Magica 3: Hangyaku no Monogatari. Z seriali bardzo lubię Dr House’a oraz, wstyd trochę się przyznać, Pamiętniki Wampirów. (pierwsze trzy sezony oraz kilka wybiórczych wątków z kolejnych) Z anime bardzo lubię Haikyuu, którego brak papierowego wydania w Polsce bardzo mi doskwiera, współczesne adaptacje z uniwersum JoJo’s Bizarre Adventure, Steins;Gate oraz Psycho Pass.

23. Wolisz anime czy animowane filmy, produkowane przez np. DreamWorks, Pixar albo Disneya?

Ishy: Zdecydowanie anime, te drugie wydają mi się zbyt infantylne, co nie oznacza, że ich czasem nie oglądam. Wciąż bardzo lubię utwory z takich produkcji jak Mulan, Król Lew, Dzwonnik z Notre Dame.

24. Jakiej muzyki słuchasz? Czy ona w jakiś sposób nastraja Cię do pracy, poprawia nastrój, inspiruje?

Ishy: Różnej, od tej co leci obecnie w radio, j-rocku, j-popu, idolek, metalu, rocka, muzyki z gier, anime, filmów po YouTube’owych twórców niezależnych. Bardzo lubię zespoły typu Queen, Disturbed, Imagine Dragons czy Within Temptations. Ostatnio często słucham fanowskich utworów z uniwersum Five Nights at Freddy’s i nie mogę wyjść z podziwu ilu jest utalentowanych ludzi. Mam nadzieję, że kiedyś ktoś ich odkryje.

Często dzięki utworom lepiej mi się rysuję. Staram się wybierać takie, które kojarzą mi się z rysowaną przeze mnie scenką, ale zdarza mi się, że podczas rysowania, mam pomysł na coś innego i odtwarzam go sobie w głowię dopóki mi się nie utrwali.

25. Czy masz ulubione zwierzę? Niekoniecznie z naszego świata, ale może z anime, filmu czy gry?

Ishy: Chciałam napisać, że pies, ale koncepcja Pokemonów bardziej mi się podoba.
Iburntmypopcorn

26. Czy są jacyś youtuberzy, których filmiki oglądasz na bieżąco?

Ishy: Nie na wszystko ostatnio mam czas, ale w miarę regularnie oglądam Thread Bangers, Game Theorists, Treesicle, a z lets playerów Elevena czy Markipliera.

27. Masz jakieś plany na najbliższą przyszłość?
Ishy: Przeżyć… A tak na serio to chcę skupić się na rysowaniu krótkich zabawnych historyjek i wrzucaniu ich na fp, zgłosić pracę do Mangamixu Neo i spróbować sił w narysowaniu historii, która wykluwa się w mojej głowie od 7 lat.

28. Czy na zakończenie zechciałabyś coś dodać?

Ishy: Poka poka sow- -użytkownik został zablokowany za szerzenie raka-

Bardzo dziękuję za propozycje wywiadu i życzę sukcesów w dalszej karierze blogera, ale też autora, czemu będę bardzo kibicować~! :3
Iburntmypopcorn
Również bardzo dziękuję - zarówno za wywiad jak i za tak miłe słowa <3 A wszystkich zainteresowanych zapraszam na stronę Iburntmypopcorn: KLIK!

piątek, 28 kwietnia 2017

EXCLUSIVE: wywiad z Quiss

Hej, witam Was serdecznie! Dzisiaj chcę Was zaprosić do przeczytania wywiadu z osobą, która tworzy meega przesłodkie i niesamowicie śliczne prace - mówię tu oczywiście o Quiss, na której stronę wszystkich bardzo serdecznie zapraszam: KLIK!
Quiss
1. Witam Cię serdecznie na moim blogu i serdecznie dziękuję, że zgodziłaś się udzielić mi wywiadu – pozwól, że oddam Ci w całości pierwsze pytanie, proszę, opowiedz o sobie?
Quiss: Witam wszystkich, bardzo dziękuję za zaproszenie. Mam na imię Ola ale w internetach przedstawiam się nickiem Quiss. Aktualnie studiuję Architekturę na Politechnice Gdańskiej a w wolnych chwilach zajmuję się grafiką komputerową. Uwielbiam rysować w tzw. stylu mangowym, zwłaszcza urocze dziewczynki a ostatnimi czasy również marchewki ^ ^.
2. Czy możesz przybliżyć Nam genezę Twojego pseudonimu?
Quiss: Mój pseudonim powstał w 2006 roku kiedy to postanowiłam założyć konto na deviantartcie. W tamtym czasie tworzyłam Simsowe fotostory i jednej z bohaterek nadałam zdrobnienie imienia Quisstis z gry Final Fantasy VIII – Quiss. Nie wiedziałam wtedy, że nick ten zostanie ze mną po dzień dzisiejszy i stanie się moim pseudonimem artystycznym.
3. To może na początek opowiedz, jak to się zaczęło, w jakich okolicznościach zainteresowałaś się rysowaniem?
Quiss: Rysowałam od dziecka, jak chyba wszyscy rysownicy jakich znam. Na początku podstawówki tworzyłam własne postaci do serii Atomówek dla siebie i znajomych (myślę, że mam jeszcze gdzieś w szufladach kolorowanki czy korkowe breloczki z postaciami z kreskówek własnej roboty, które koniec końców robiłam dla koleżanek z klasy). Nie rysowałam wcale tak dużo, zwłaszcza, że w podstawówce i gimnazjum rozwijałam się w kierunku sportowym, jednak zawsze znajdowałam chwilę na szkicowanie moich ulubionych postaci z kreskówek i komiksów typu W.i.t.c.h. Ba! Raz, się nawet pochwalę, bo pewnie nigdy nie będę miała już takiej możliwości, wygrałam konkurs graficzny z tego pisemka a moją pracę wydrukowano na 2 stronach (co to była za duma i chwała na całe osiedle xD). Wracając jednak do głównego wątku… Rysowaniem fanartów i szeroko pojętym stylem mangowym zainteresowałam się w pierwszej klasie liceum… po podłączeniu internetu. Wtedy to postanowiłam nadrobić zapomniane serie anime, które leciały w mojej młodości w telewizji. Zainteresowałam się anime Naruto, do tej serii narysowałam mój pierwszy w życiu świadomy fanart. Od tego momentu zaczęłam rysować i dzielić się moją twórczością ze światem ^ - ^.
Quiss
4. Rysowanie dla Ciebie to hobby czy raczej życiowa pasja, z którą wiążesz przyszłość?
Quiss: Rysowanie to zarówno moje hobby jak i pasja. Pracuję jako grafik na zlecenie i póki mam siły chcę kontynuować to co robię, gdyż bardzo to lubię.
5. Czy planujesz w przyszłości zająć się profesjonalnie rysowaniem – narysować własny komiks, ilustrować książki, projektować okładki?
Quiss: Można powiedzieć, że już rysuję profesjonalnie ale nie na pełen etat. Tworzę zarówno grafiki do gier jak i ilustracje na zamówienie. Miałam też przyjemność rysować plakaty dla takich konwentów jak Tsuru Japan Festival czy Ryucon. Nie znam rysownika, który nie chciałby narysować własnego komiksu czy mangi, ja również i wciąż wieżę, że kiedyś mi się będzie chciało tak bardzo jak mi się nie chce. Wciąż powtarzam, że rysowanie komiksu to praca na pełen etat. Takie projekty pochłaniają ogromną ilość czasu, którego obecnie nie posiadam. Jedyne komiksy jakie mogę zaoferować moim kochanym watcherom to krótkie doujiny. Kończę studia i jeśli nie dostanę pracy w wyuczonym zawodzie na pewno spriorytetyzuję grafikę komputerową jako główne źródło zarobku. 
Quiss
 6. Rysujesz w stylu manga – dlaczego zdecydowałaś się rysować właśnie w takim stylu?
Quiss: Myślę, że duży wpływ na mój styl miały serie anime, które od dawna oglądałam i do których rysowałam fanarty. Obecnie styl ten jest dla mnie po prostu wygodny. Zdarza mi się oczywiście rysować w zupełnie innej stylistyce.
Podziwiam wielu japońskich artystów, w szczególności z Pixiva, którzy niekoniecznie zasłynęli z wydania popularnych mang. Niemniej jednak to ich ilustracje są moim, często głównym motorem do stałego rozwoju i pracą nad własną kreską.
7. Preferujesz rysowanie na tablecie graficznym czy tradycyjnie, za pomocą ołówka, cienkopisu i markerów?
Quiss: Zdecydowanie tablet graficzny. Śmieję się, przez łzy, że już prostej kreski nie potrafię narysować na kartce kiedy widzę swoje dłonie Q.Q. A tak naprawdę prowadzę notes wykładowy ze stronami szczelnie zarysowanymi rysunkami roślin, zwierząt i małych calineczek. Rysunki, które zamieszczam na moich stronach, są w 95% szkicowane i kolorowane komputerowo.
8. Odnosząc się jeszcze do poprzedniego pytania, co jest według Ciebie lepsze, rysowanie na tablecie czy za pomocą ołówka?
Quiss: Nie ma lepszych i gorszych metod rysowania. Zarówno grafika cyfrowa jak i prace tradycyjne mają swój urok. Osobiście czuję się mocniejsza w rysowaniu na tablecie ale nie mogę powiedzieć, że nie doceniam uroku prac tradycyjnych.
Quiss
9. Czy myślałaś może o założeniu kanału na YouTuBe, na którym pokazywałabyś jak rysujesz, robiąc tzw. speedpainty?
Quiss: Cóż posiadam kanał na youtubie, jest on jednak praktycznie nieużywany od lat. Zawsze, gdy próbuję stworzyć filmiki typu speedpainty pokonują mnie programy do edycji video.
10. Co sądzisz o polskich rysownikach?
Quiss: Są wspaniali. Uwielbiam polskich rysowników i to oni na początku byli moją inspiracją do stawania się lepszym w tym co robię. Od lat obserwuję twórczość takich osób jak Gokunobaka, Radittz, Anikakinka, Usada, Meago, Megan-Uosiu czy Razuri (mogłabym wymieniać w nieskończoność) ale doceniam również młodsze grono szybko rozwijających artystów i artystek. W dzisiejszych czasach dzieci od najmłodszych lat mają styczność z taką technologią o której kiedyś można było tylko poważyć. Często patrząc na arty dwunasto-piętnastolatków szczęka mi opada, gdyż ja w ich wieku tak niesamowicie nie rysowałam.
Quiss
11. Czy pośród rysowników istnieje artysta, którego podziwiasz, który jest dla Ciebie wzorem?
Quiss: Cóż podziwiam wiele osób, nie skupiam się na pojedynczych indywiduach. Nie mam też żadnego guru, prócz masy japońskich artystów, mam za to cichych rywali xD Nie wyjawię kim oni są (sami o tym nie wiedzą) ale od zawsze uważałam, że odrobina rywalizacji i możliwość porównania własnych osiągnięć z osiągnięciami innych (zwłaszcza ludzi w podobnym wieku) jest ważna w rozwoju. Być może wyciągnęłam to z lat swojej sportowej młodości haha ^ ^
12. Czy czytasz może komiksy polskich autorów, nie tylko te papierowe, ale też publikowane w sieci?
Quiss: Nie śledzę polskich komiksów, gdyż nie mam na to zwyczajnie czasu. Jedynym wyjątkiem są okazjonalne komiksy osób, które obserwuję od bardzo dawna i śledzę Ich twórczość np. Anikakinka czy Megan-Uosiu.
13. Czy poza rysowaniem masz inne hobby?
Quiss: Wszelkiego rodzaju robótki ręczne. Kiedyś też dużo grałam w gry komputerowe. Obecnie skupiam się jednak na rysowaniu.
Quiss
14. Czy masz jakieś rady dla osób, które zaczynają swoją przygodę z rysunkiem?
Quiss: Kiedyś już ktoś zadał mi to pytanie i moja odpowiedź pozostaje taka sama: im jesteśmy starsi i bardziej doświadczeni tym jest łatwiej! Rysować można w każdym wieku! Nigdy nie należałam do osób, które bez przerwy bazgrały w szkicownikach i wypełniały je po brzegi pięknymi rysunkami. Zdarzało mi się nie rysować parę lat! A mimo wszystko, przy moim nieregularnym produkowaniu artów, zauważałam znaczną poprawę wraz z wiekiem. Każdy rysunek uczy nas i rozwija, tego nie wolno zapominać, ale warto zrobić sobie czasami dłuższą przerwę od rysowania, by wrócić do hobby ze zdwojoną siłą. Warto uważnie przyglądać się metodą rysowania innych, bardziej doświadczonych ludzi i analizować ilustracje różnych twórców. Najważniejsze jest jednak by się nie poddawać i dążyć do celu własnym tempem, nawet małymi kroczkami.
15. Bywasz na konwentach, lubisz tego typu imprezy?
Quiss: Jako uczestnik byłam może na dwóch, pozostałe moje wyjazdy połączone były z prowadzeniem własnego stoiska. Obecnie nie byłam już na konwencie od paru lat ze względu na a) uczelnię, b) brak konwentów w północnych częściach naszego kraju.
Quiss
16. Jeśli ktoś nigdy nie był na konwencie, w jaki sposób byś go zachęciła do przyjechania na taką imprezę?
Quiss: Spanie (lub nie) w nocy, w szkole bez rodziców i nauczycieli!!!
17. Który konwent najlepiej wspominasz?
Quiss: Chyba nie mam ulubionego. Zawsze lubiłam konwenty Animatsuri w Warszawie, ze względu na możliwość spotkania z dużą ilością znajomych rysowników i rysowniczek.
18. Czy jest coś, co Cię zraża do jeżdżenia na konwenty?
Quiss: Ceny stoisk dla małych artystów jak ja i ogromne odległości do przebycia. Niestety w okolicach Trójmiasta nie organizuje się wielu konwentów. Jako konwentowy artysta również zrażają mnie kradzione arty na stoiskach z ‘profesjonalnymi gadżetami’. Ciężko konkurować z osobami z dostępem do Google grafiki i własną drukarką na miejscu…
Quiss
19. Kiedy, w jakich okolicznościach zainteresowałaś się mangą i anime?
Quiss: Interesowałam się wszystkim co leciało w telewizji włączając Czarodziejkę z Księżyca, Dragon Balla czy Tygrysią Maskę, więc można powiedzieć, że od wczesnego dzieciństwa. W stopniu większym, niż przelotne zainteresowanie, w pierwszej klasie liceum.
20. Lubisz czytać mangę lub książki?
Quiss: Preferuję czytanie mang ale też nie w horendalnych ilościach. Z książek? Prawo budowlane. 
Quiss
21. Czy masz ulubionych autorów mang lub książek?
Quiss: Obecnie chyba nie posiadam.
22. Masz jakiś ulubiony film, serial albo anime?
Quiss: Film: Niezniszczalny M. Night Shyamalan’a, Serial: obecnie The Flash, Anime: może bardziej wersję tomikowe Magi: The Labyrinth of Magic, Ao no Exorcist, Berserk i Watashi ga Motete Dousunda.
23. Wolisz anime czy animowane filmy, produkowane przez np. DreamWorks, Pixar albo Disneya?
Quiss: Ciężko mi wybrać bo to dwa zupełnie odmienne gatunki… Preferuję animację 2D więc stary Disney i anime są moimi ulubieńcami ^^
Quiss
24. Jakiej muzyki słuchasz? Czy ona w jakiś sposób nastraja Cię do pracy, poprawia nastrój, inspiruje?
Quiss: Słucham ogólnie wszystkiego z przewagą muzyki popularnej i filmowej. Lubię puścić sobie ulubioną muzykę w trakcie rysowania ale nie jest ona, w moim przypadku, inspiracją do tworzenia artów.
25. Czy masz ulubione zwierzę? Niekoniecznie z naszego świata, ale może z anime, filmu czy gry?
Quiss: Małe króliczki, kotki, kaczuszki. W tej kolejności. Wszystko co słodkie i puchate. Lubię też szczekuszki, chociażby ze względu na samą nazwę.
Quiss

26. Czy są jacyś youtuberzy, których filmiki oglądasz na bieżąco?
Quiss: Jenna Marbles, Simply Nailogical, Cezary Pazura i ostatnio PewDiePie.
27. Masz jakieś plany na najbliższą przyszłość?
Quiss: Skończyć studia ;)
28. Czy na zakończenie zechciałabyś coś dodać?
Quiss: Dziękuję ślicznie za przeprowadzenie ze mną wywiadu. Mam nadzieję, że moje odpowiedzi były choć w małym stopniu rozrywką dla czytelników tego bloga ;) Chcę też podziękować wszystkim starym i nowym, obserwującym moją twórczość, fanom. Dziękuję za wsparcie, lajki, serduszka i każdy komentarz pozostawiony pod moimi pracami! Wiele dla mnie znaczy, że wciąż przy mnie trwacie. Trzymajcie się cieplutko <3
Quiss
Ja również dziękuję i serdecznie Cię pozdrawiam! A wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszam do polubienia strony QuissKLIK!

piątek, 14 kwietnia 2017

EXCLUSIVE: wywiad z Commander Handsome

 Tak jak wspomniałam już poprzednim razem, koniec przerwy i dlatego serdecznie zapraszam na najnowszy wywiad, którego udzieliła mi Commander Handsome :D :D A wszystkich zainteresowanych zapraszam do polubienia jej strony: KLIK!
Commander Handsome
1. Witam Cię bardzo serdecznie i dziękuję, że zgodziłaś się na udzielenie mi wywiadu :) Pozwól, że oddam Ci w całości pierwsze pytanie, proszę, opowiedz o sobie :)

Commander Handsome: Niby banalne, a zarazem trudne pytanie. Jestem znana jako Commander Handsome, w rzeczywistości nazywam się Kinga. Aktualnie jestem studentką administracji, która umiera z nudów na tym kierunku. Na szczęście moją odskocznią jest cosplay, który w jakimś stopniu rekompensuje nudę na studiach. Zapewne zadacie pytanie „No to dlaczego na to poszłaś?”. Po liceum człowiek nie ma na siebie planu, tak samo było ze mną i oto trafiłam na administrację. :D
2. Czy na początek, możesz przybliżyć nam genezę Twojego pseudonimu?

Commander Handsome: Jeżeli chodzi o pseudonim co do mojej osoby jest ich wiele począwszy od Kimi, a skończywszy na senpai. Wielu znajomych i przyjaciół poznało mnie w różnych ramach czasowych, gdzie dawna nazwa mojego fanpage'a brzmiała „Kimi Cosplay”. Zdecydowałam się nią zmienić z dwóch względów: bodajże jakaś cosplayerka ma identyczną nazwę, a drugi: jestem głównie kojarzona z postacią Erwina Smitha toteż postanowiłam wykorzystać „Commander Handsome”. W końcu Erwin jest przystojny, haha.
3. W jakich okolicznościach, dzięki komu zainteresowałaś się cosplayem? Od jak dawna jesteś cosplayerką?

Commander Handsome: Dzięki mojej przyjaciółce, dokładnych okoliczności nie pamiętam. Chciałabym jej za to serdecznie podziękować, bo takie hobby bardzo mi odpowiada. Jestem cosplayerką od (o ile mnie pamięć nie myli) 2015 roku. 
Commander Handsome
 4. Czy kierujesz się jakimiś kryteriami przy wyborze postaci, której cosplay chcesz zrobić? Czy jest to raczej spontaniczna reakcja, kiedy widzisz jakiejś bohaterki z m&a/filmu/gry, automatycznie wiesz, że chcesz zrobić cosplay?

Commander Handsome: Oczywiście! Przede wszystkim postać musi mi się spodobać fizycznie. Nieważne czy jest czarnym charakterem. Zazwyczaj wygląda to tak „Przystojniak! Muszę go zrobić!”. Tak to wygląda w przypadku męskich cosplayów. Damskie? Po prostu czuje, że bym na tą postać pasowała/zadziorna kobietka, którą chciałabym być (ew. ktoś mi postać podsunie) i tak jakoś wychodzi.
5. Jaki był Twój pierwszy cosplay?

Commander Handsome: Chętnie bym o tym zapomniała, bo widząc ten cosplay brakuje mi słów :D. Tak czy inaczej pocieszam się faktem, że każdy jakoś zaczynał. Dzięki temu mogę dostrzec progres jaki poczyniłam od tego czasu. Stwierdzam, że skill wzrósł, co mnie niezmiernie cieszy. Kagari Shuusei z Psycho Pass, magnificon 2 lata temu. Z nim zaczęła się moja przygoda! 
Commander Handsome
 6. To pracochłonne hobby, ile czasu zajmuje ci przygotowanie jednego stroju?

Commander Handsome: Nie wiem, czy powinnam się przyznawać, ale moje umiejętności szycia wynoszą okrągłe zero. Zazwyczaj je kupuje (zależy od skomplikowania stroju, bo czasami odpowiedniki można znaleźć w zwykłych sklepach), ewentualnie ktoś mi go szyje.
7. Czy masz swój ulubiony cosplay, czy jest wśród stworzonych przez Ciebie cosplayi strój postaci, z którą się utożsamiasz, którą szczególnie lubisz?

Commander Handsome: Jestem ogromną fanką Erwina Smitha, szczerze uwielbiam tą postać włącznie ze strojem dlatego, że mam z nią pewną, wspaniałą historię. Niestety niewiele we mnie Erwina, ale śmiało mogę stwierdzić, że charakterem jestem dosyć podobna do Chrisa Giacometti jak i Historii Reiss. (Nie, nie dochodzę na lodzie ani na ziemi, ale chodzi o charakter :D ).
8. Podczas tworzenia danego stroju, z jakim materiałem najbardziej lubisz pracować?

Commander Handsome: Nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie, gdyż z szyciem nie mam styczności. Mam nadzieję, że to się zmieni! :D
Commander Handsome
9. Co jest najtrudniejsze, a co najprzyjemniejsze w tworzeniu cosplayu?

Commander Handsome: Chyba zapał. Jeżeli jesteśmy nakręceni na jakaś postać to wszystko idzie naprawdę sprawnie. Najtrudniejsze zapewne przeszkody typu -> Coś nam nie wychodzi to się zniechęcamy, ale sądzę, że każdy przez takie coś przechodzi w mniejszym lub większym stopniu.
10. Czy jest jakiś cosplayer/cosplayerka, którą podziwiasz?

Commander Handsome: Szczerze? Nie, ale bardzo często lubię patrzeć na cosplaye ludzi, którzy cosplayują tą samą postać co ja. Widząc ich poziom (często jest zniewalający) czuje, że schrzaniłam postać, ale niemal błyskawicznie się ogarniam, że muszę wziąć się w garść, by i mój poziom był wysoki także to wszystko motywuje do dalszej pracy! Zbyt łatwo się nie poddaje. Jestem cierpliwą osobą.
Commander Handsome

11. Czy zdarza Ci się, że krytyka, nieuzasadniony hejt, zniechęca Cię do tego, co robisz?

Commander Handsome: To chyba nieodłączny element cosplayu. To zależy w jaki punkt mnie trafią. Zazwyczaj staram się tym nie przejmować, ale skoro jest jakaś uzasadniona krytyka, którą uwielbiam to jestem bardzo zadowolona, bo mój poziom może wzrosnąć przy kolejnym podejściu. W końcu uczymy się na błędach, a często ich sami nie widzimy. Hejt? To po prostu hejt. Trzeba machnąć ręką i robić swoje :). Nie wiem, co on ma na celu i inie będę wnikać :D.
12. Czy możesz uchylić rąbka tajemnicy, jakie cosplaye szykujesz na rok 2017?

Commander Handsome: Będzie to kontynuacja moich dotychczasowych cosplayów, czyli klimaty Shingeki no Kyojin i Yuri on ice. Mam kilka nowych planów, ale gdy je zdradzę to nie wypalą! :D
Commander Handsome
 13. Czy poza cosplayem masz inne hobby?

Commander Handsome: Lubię rysować, niestety rzadko to robię. Często pisze różne historie i w zasadzie chciałabym powrócić do jazdy konnej, którą dawno temu przerwałam z przyczyn niewiadomych. Zajęłabym się również łucznictwem, ale czuje, że to pozostanie marzeniem.
14. Bywasz na konwentach, lubisz tego typu imprezy?

Commander Handsome: Jak najbardziej! Na chwilę obecną bywam tylko na krakowskich konwentach. Lubię, ale tylko gdy jest ze mną ekipa. Samemu bywa naprawdę smutno i nudno.
15. Jeśli ktoś nigdy nie był na konwencie, w jaki sposób byś go zachęciła do przyjechania na taką imprezę?

Commander Handsome: Weźcie ze sobą znajomych! Gdy organizacja, czy coś innego będzie nie takie jak sobie wyobrażacie to ze swoimi ludźmi zawsze raźniej. 
Commander Handsome
 16. Który konwent najlepiej wspominasz?

Commander Handsome: Każdy. :) Magnificony i Xmassy!
17. Czy jest coś, co Cię zraża do jeżdżenia na konwenty?

Commander Handsome: Nie lubię jeździć na konwenty do innego miasta. Nie jestem typem osoby, która lubi sleepowe warunki. Jestem raczej wygodną osobą. A co za tym idzie? Szukanie hotelu i zwiększone koszty konwentu na własne życzenie.
18. Masz fanpage na Facebooku oraz na portalu WorldCosplay– czy dzięki kontom na tych portalach, grono Twoich odbiorców ciągle się poszerza?

Commander Handsome: Facebook jakoś prosperuje w miarę produktywnie, czego nie mogę powiedzieć o worldcosplay. Wrzucam, bo wrzucam, ale zbyt specjalnie grono odbiorców nie wzrasta.
19. Kiedy, w jakich okolicznościach zainteresowałaś się mangą i anime?
Commander Handsome: Gdy miałam 13 lat. Pierwsze moje anime to Tsubasa Chronicle i chyba temu mogę dziękować, że wkręciło mnie w świat anime.
20. Lubisz czytać mangę lub książki?

Commander Handsome: Książek? Nie znoszę. Chyba jedyną serię, którą błyskawicznie przeczytalam to „Zwiadowcy”, a mangę? Też średnio. Jestem zwolenniczką oglądania. Rozumiecie.. Lepiej zobrazowana akcja, głosy. Dużo lepszy efekt, ale przyznaje, że czytam mangę w miarę regularnie (w zależności od serii). 
Commander Handsome
 21. Czy masz ulubionych autorów mang lub książek?

Commander Handsome: Nie mam.
22. Masz jakiś ulubiony film, serial albo anime?

Commander Handsome: Film? Bardzo podoba mi się Miłość w Seattle i Bruce Wszechmogący. Serialów nie oglądam, a anime ciężko wybrać jeden typ. Jeśli już to Shingeki no Kyojin (do pewnego momentu), Yuri On Ice i Psycho Pass.
23. Wolisz anime czy animowane filmy, produkowane przez np. DreamWorks, Pixar albo Disneya?

Commander Handsome: Stawiam je na równi. Uwielbiam zarówno anime i animowane filmy!
24. Jakiej muzyki słuchasz? Czy ona w jakiś sposób nastraja Cię do pracy, poprawia nastrój, inspiruje?
Commander Handsome: Nie mam swojego typu. Słucham to co wpadnie mi w ucho i w zależności od humoru. Inspirują mnie soundtracki z anime, zwłaszcza przy tworzeniu jakichś elementów do cosplayu. Czasami mi się zdarza, ale niezbyt często.
25. Czy masz ulubione zwierzę? Niekoniecznie z naszego świata, ale może z anime, filmu czy gry?

Commander Handsome: Mój kot! Zwolenniczka kotów. Pozostanę im wierna. To zwierzaki z charakterem. :D
Commander Handsome
26. Czy są jacyś youtuberzy, których filmiki oglądasz na bieżąco?

Commander Handsome: Na szczęście nie. Czasami zdarza mi się zajrzeć na kanał Krzysztofa Gonciarza, który prowadzi Zapytaj Beczkę i vlogi z Japonii :).
27. Masz jakieś plany na najbliższą przyszłość, niezwiązane z cosplayem?

Commander Handsome: Być szczęśliwą, odwiedzić Japonię. Na chwile obecną to tyle!
28. Czy na zakończenie zechciałabyś coś dodać?

Commander Handsome: Serdecznie zachęcam do wkroczenia w ten magiczny, niesamowity świat. Szara codzienność może odmienić wasze życia. Możecie poznać wspaniałych ludzi, wariatów również, ale świat bez tego byłby nudny. Nie bójcie podjąć się tego hobby! Mnóstwo zabawy, czasami hejtu, ale to też musi być. Ja dzięki temu zyskałam prawdziwych, zwariowanych przyjaciół, których nie zamieniłabym za nic. Dziękuję, że dotrwaliście do końca mojej paplaniny! (O ile). Trzymajcie się cieplutko :* 
Commander Handsome

Ja również dziękuję za wywiad i mam nadzieję, że spotkamy się na którymś konwencie ;) A wszystkich zainteresowanych zapraszam do polubienia strony Commander Handsome : KLIK!