Translate

wtorek, 18 lipca 2017

Mochicon 2017 - ZDJĘCIA

Cześć, jeśli chcielibyście zobaczyć zdjęcia z konwentu (relację przeczytacie tutaj), kliknijcie w ten link:
Jeśli ktoś chciałby swoje zdjęcie, proszę o kontakt ;) 
Mochicon

poniedziałek, 17 lipca 2017

Mochicon 2017 - RELACJA

Cześć :) No dobraa... Była przerwa, ale... Nie, nie będę nic obiecywać, tylko się starać, żeby tu coś się regularnie działo :c A dziś mam dla Was coś naprawdę świetnego do opisania :) Tak jak w maju, miałam przyjemność wziąć udział w konwencie - w dniach 15-16 maja w PSB XLO w Bytomiu odbył się Mochicon, kolejny konwent od Tsuru (KLIK!) :)
Mochicon
Powiem Wam szczerze, że przez cały tydzień biłam się z myślami, czy jechać czy nie jechać... Ale pojechałam i wiecie co? Było naprawdę (NAPRAWDĘ) wspaniale! Zwłaszcza, że po raz kolejny miałam okazję poprowadzić panele! 
Ale od początku: po wjeździe do Katowic pobiegłam zgodnie z instrukcją ze strony konwentu na kolejny przystanek pod SuperSam, wsiadłam w podmiejski i pojechałam na Dworzec Główny w Bytomiu, tam zgarnęła mnie kumpela i zaliczyłam kolejną przesiadkę. Potem przeszłyśmy kawałeczek z buta i byłyśmy na miejscu :) 
Kiedy dotarłyśmy, zorientowałam się, że to najprawdopodobniej ta sama szkoła,w  której 5 lat temu odbywał się konwent, na który miałam okazję pojechać :) 
Zostałyśmy bardzo szybko obsłużone na akredytacji i pobiegłyśmy szukać sali, w której miałam poprowadzić pierwszy panel. Tutaj miałyśmy mały zgrzyt organizacyjny, ale to nieważne :) Potem poszło już z górki!
Nie można było narzekać na brak stoisk oferujących najróżniejsze wspaniałości - od mang poprzez figurki i gadżety na najróżniejszych słodkościach kończąc. Było w czym wybierać! Atrakcje również były naprawdę świetne. Poczułam się naprawdę mile zaskoczona tak szerokim wachlarzem paneli, wiedzówek czy konkursów. Sala Animelogii cieszyła się naprawdę sporą popularnością - mnogość przygotowanych konkursów i paneli przyprawiała o zawrót głowy: wiedzówki, screenówki, kalambury, zgadywanki, pogadanki, no, nieustannie tak wiele się tam działo! Miałam okazję ponownie wziąć udział w spotkaniu z Bukim - tutaj mogliście przeczytać wywiad, którego mi udzielił: KLIK!  Również serdecznie polecam Wam jego kanał: KLIK! - wpadajcie, subskrybujcie, oglądajcie filmy :)  Ponadto, z przyjemnością wysłuchałam wykładu Pana Stanisława Mąderka o tym, jak powstawał nowy film aktorski "Ghost in the shell" - tutaj żałuję, że trwało to zaledwie godzinę, bo z przyjemnością chciałabym się dowiedzieć wiele więcej :) Mam nadzieję, że będę miała okazję!
Jednakże to nie wszystkie atrakcje, jakie miały miejsce na Mochiconie - bo m.in. można było wziąć udział w panelu "Kadrowanie jest łatwe, czyli kadrowanie w fotografii", prowadzonym przez HOKĘ Redyng (a tu możecie przeczytać z nią wywiad: KLIK!), spotkać Pana Rysownika, posłuchać o cosplayu w Japonii (panel prowadzony przez Yukeshiro - kliknijcie również tutaj, jeśli chcecie przeczytać z nią wywiad: KLIK!), o ułatwieniu sobie cosplayu (Miko) czy jak za pomocą makijażu upodobnić się do wybranej postaci (Dorian Makbeth) czy posłuchać o savoir vivre na konwentach (Konwenty Południowe). Można było również wziąć udział w warsztatach takich jak np. wytwarzanie własnych mydełek, charakteryzacja za pomocą lateksu lub kaligrafii japońskiej.
Następnie na moment zajrzałam do sali z planszówkami - polecam Wam szukać tych sal na konwentach, warto ;) a potem wskoczyłam do artystycznej, gdzie uczyłam się sztuki Sumi-e, czyli rysowania tuszem na papierze... Wiecie co? Robiłam różne rzeczy, ale czapki z głów dla osób, które mają tak wiele samozaparcia i woli, aby uczyć się tej niezwykle trudnej sztuki. Prowadzący wykładał ją z wielką rzetelnością i cierpliwością, jednak chyba mnie brakuje obu tych cech, aby choćby kontynuować zalecane przez niego ćwiczenia ;) jednak było to wyjątkowo ciekawe doświadczenie.
Nie mogło zabraknąć gości - kilka osób już wymieniłam powyżej, ale ponadto mogliście spotkać również Kairi in Cosplayland (bardzo dziękuję za piękny print z dedykacją! <3 <3) czy Anuszkę.  
Z innych atrakcji, miałam okazję podpisać się na fladze dla Eichiro Ody - akcja ma na celu zebranie podpisów jak największej liczby polskich fanów "One Piece" z okazji 20 lat wydawania serii i wysłanie jej autorowi! Po więcej informacji klikajcie tutaj: KLIK!
Na Mochikonie stałam się Królową Nocy - zaczęłam nocne maraton paneli o tematyce miejskich legend i creepypast o godzinie 22 i miałam skończyć o 2 nad ranem, ale... Miałam tak świetną grupę rozmówców, że skończyliśmy o 5 ;) Hmmm, przedłużanie paneli chyba będzie moją wizytówką i konwentową tradycją! Myślę, że moje prelekcje się udały - pozbyłam się tremy i stresu, zainteresowałam widownię, opowiedziałam o ciekawych tematach, pośmialiśmy się, wymieniliśmy anegdotkami... Czekam na kolejny konwent, aby to powtórzyć!
Aaa i byłabym zapomniała o jeszcze jednej rzeczy - pierwszy raz w swoim życiu miałam okazję spróbować ramenu! Był naprawdę pyszny, z chęcią znowu kupię go u AkitaRamen - serdecznie Wam polecam! I tradycyjnie, nie mogło zabraknąć bubble tea od Yoppo :)
Konwent oceniam bardzo pozytywnie, bez wytchnienia brałam udział w kolejnych atrakcjach i rozmawiałam z mnóstwem wspaniałych osób, poprowadziłam panele - do domu wróciłam przyjemnie zmęczona, ale naładowana mega pozytywną energią, którą można zdobyć tylko na konwencie :)  

To tyle, jeśli chodzi o moje wrażenia :) Dziękuję za uwagę i już teraz serdecznie zapraszam Was na kultowy konwent od Tsuru, czyli Tsuru Japan Festival: KLIK! 
Zapisujcie się na wydarzenie i śledźcie na bieżąco! 
A dla zainteresowanych zostawiam link do albumu ze zdjęciami na konwentu: KLIK!

wtorek, 30 maja 2017

EXCLUSIVE: wywiad z Rayko Cosplay

Hej, hej~~ Dziś chciałabym Wam zaprezentować wywiad, którego udzieliła mi Rayko Cosplay - tak więc bez przedłużania, serdecznie zapraszam! 
Rayko Cosplay
  1. Czy możesz przybliżyć nam genezę Twojego pseudonimu?
Rayko: Jakieś siedem lat temu, kiedy jeszcze popularne było pisanie opowiadań na bloga, stworzyłam swoją postać, którą nazwałam Raiko (mocno interesowała mnie wtedy mitologia). Pamiętam, że raz omyłkowo wpisałam jej imię przez „y” i zaadoptowałam sobie „Rayko”, jako mój pseudonim.
  1. W jakich okolicznościach, dzięki komu zainteresowałaś się cosplayem? Od jak dawna jesteś cosplayerką?
Rayko: Cosplayem zainteresowałam się na MFKiG w Łodzi chyba w 2011. Spotkałam tam kilku przemiłych cosplayerów, porozmawiałam i rok później sama zaczęłam tworzyć.
  1. Czy kierujesz się jakimiś kryteriami przy wyborze postaci, której cosplay chcesz zrobić? Czy jest to raczej spontaniczna reakcja, kiedy widzisz jakiejś bohaterki z m&a/filmu/gry, automatycznie wiesz, że chcesz zrobić cosplay?
Rayko: Widzę postać i najczęściej wiem, że się polubimy. Charakterne postacie, „badassy”, z ładnymi strojami… Lubię mieć coś wspólnego z postacią – charakter, umiejętności, datę urodzenia, wzrost – bo o wiele przyjemniej mi się wtedy ją cosplayuje.
  1. Jaki był Twój pierwszy cosplay?
Rayko: Izaya Orihara z „Durarary!!”. Trochę mi wstyd w tym momencie, ale każdy jakoś zaczynał, nie?
  1. To pracochłonne hobby, ile czasu zajmuje ci przygotowanie jednego stroju?
Rayko: Zależy od trudności, dostępności materiałów i mojego wolnego czasu. Od kilku dni do kilku miesięcy.
Rayko Cosplay
  1. Czy masz swój ulubiony cosplay?
Rayko: Dwa najnowsze, czyli Rin Matsuoka i Jurij Plisetsky w wersji z „Welcome to the Madness”. Cudowne postacie i mega wygodne stroje.
  1. Czy jest wśród stworzonych przez Ciebie cosplayi strój postaci, z którą się utożsamiasz, którą szczególnie lubisz?
Rayko: Z każdą postacią mnie coś łączy, ale najbliżej mi chyba do rekina z „Free!”. Charaktery prawie identyczne, tydzień różnicy jeśli chodzi o urodziny, wzrostowo też dużo nie brakuje, no i samo to, że pływamy…
  1. Podczas tworzenia danego stroju, z jakim materiałem najbardziej lubisz pracować?
Rayko: Pewniej czuję się w szyciu, chociaż jakieś „zbrojne” elementy też zdarza mi się robić. Lubię tkaniny kostiumowe i skóry, a niestety rzadko zdarza mi się teraz na nich pracować.
  1. Co jest najtrudniejsze, a co najprzyjemniejsze w tworzeniu cosplayu?
Rayko: Najtrudniejsze jest dla mnie samo zabranie w sobie chęci do pracy. Najprzyjemniejsze natomiast wykańczanie, prasowanie i wreszcie możliwość ubrania gotowego stroju
  1. Wolisz tworzyć cosplaye z gier komputerowych, filmów czy anime?
Rayko: Chyba z anime i mang, chociaż nie zamykam się tylko na to.
Rayko Cosplay
  1. Czy jest jakiś cosplayer/cosplayerka, którą podziwiasz?
Rayko: Jest dużo takich osób i nie będę wymieniać, bo na pewno o kimś bym zapomniała. Zresztą, większość cosplayerów, których podziwiam o tym wie :D
  1. Czy zdarza Ci się, że krytyka, nieuzasadniony hejt, zniechęca Cię do tego, co robisz?
Rayko: Mnie osobiście nie ruszają hejty albo bezpodstawna krytyka, bo przed cosplayem spędziłam osiem lat tańcząc i jeżdżąc na różnego rodzaju zawody. Tam to dopiero nie pozostawiali na nikim suchej nitki. Jedną z opcji, jaką można wybrać jest stawanie się coraz lepszym i najzwyklejsze robienie ludziom na złość :)
  1. Czy możesz uchylić rąbka tajemnicy, jakie cosplaye szykujesz na rok 2017/2018?
Rayko: Oprócz solowych występów będzie także kilka duetów, grupka z gry, którą sporo ludzi nie wie, że nawet znam (postać, którą będę cosplayować też nie jest taka oczywista) oraz grupa, z którą chcemy zrealizować dość ambitny projekt. Więcej powiedzieć nie mogę w tym momencie. Kiedy tylko będzie okazja pojawi się informacja na moim Facebooku.
  1. Bywasz na konwentach, lubisz tego typu imprezy?
Rayko: Uwielbiam konwenty. Starzy znajomi, nowi znajomi i mnóstwo świetnej zabawy.
  1. Jeśli ktoś nigdy nie był na konwencie, w jaki sposób byś go zachęciła do przyjechania na taką imprezę?
Rayko: Konwent to najlepsza okazja, żeby poznać ludzi o takich samych zainteresowaniach jak my, kupić mniej lub bardziej przydatne rzeczy, gadżety, wziąć udział w wiedzówkach, prelekcjach, warsztatach.... Możemy mieszkać obok kogoś, kto może być naszą bratnią duszą, a poznać się dopiero na konwencie, więc czemu nie spróbować?
Rayko Cosplay
  1. Który konwent najlepiej wspominasz?
Rayko: Każdy. Nie potrafię wybrać jednego, bo na każdym działo się coś fajnego, co nie pozwala mi go nie wymienić.
  1. Czy możesz zdradzić, na jakie konwenty wybierasz się w najbliższym czasie?
Rayko: Wondercon, Watcon, Mochicon, Gakkon… A potem zobaczymy.
  1. Czy bierzesz udział w konkursach cosplayowych – możesz opowiedzieć o swoich wrażeniach?
Rayko: Powiem prosto – lubię występy na scenie. Po kontuzji, która przekreśliła moją taneczną „karierę” brakowało mi występów, mistrzostw a cosplay doskonale wypełnił tę pustkę.
  1. Czy jest coś, co Cię zraża do jeżdżenia na konwenty?
Rayko: Czasami ceny biletów i niewygodne dojazdy.
  1. Czy poza cosplayem masz inne hobby?
Rayko: Poza cosplayem muzykuję i staram się trzymać formę głównie przez jazdę na rolkach, bieganie, pływanie i taniec. Czasem zdarza mi się coś narysować…
Rayko Cosplay
  1. Czy interesujesz się mangą i anime?
Rayko: „Interesuję” to za duże słowo. Od czasu do czasu lubię sobie zobaczyć albo przeczytać jakąś krótką serię. Tyle.
  1. Lubisz czytać mangę lub książki?
Rayko: Kocham książki, a szczególnie horrory i biografie muzyków. Mangi też lubię, ale przyznaję się, że czytam je tylko online.
  1. Czy masz ulubionych autorów mang lub książek?
Rayko:Raczej nie będzie wielkim zdziwieniem, kiedy odpowiem, że Stephen King i Graham Masterton?
  1. Masz jakiś ulubiony film, serial albo anime?
Rayko: Uwielbiam film „Detroit Rock City”. Na seriale nie mam czasu, więc ulubionego też nie mam. Natomiast anime - niezmiennie obydwa sezony „Free!”.
  1. Wolisz anime czy animowane filmy, produkowane przez np. DreamWorks, Pixar albo Disneya?
Rayko: Wychowałam się na starszych bajkach Disneya. Nic tego nie zastąpi.
Rayko Cosplay
  1. Jakiej muzyki słuchasz? Czy ona w jakiś sposób nastraja Cię do pracy, poprawia nastrój, inspiruje?
Rayko: Głównie królują u mnie klasyki rocka i metalu, oraz od kilku lat zespół Die Antwoord, ale nie ograniczam się. Czasami potrzebuję posłuchać niebotycznie długich gitarowych solówek, a czasem wyłączyć się przy pierwszej lepszej piosence z radia.
  1. Czy masz ulubione zwierzę? Niekoniecznie z naszego świata, ale może z anime, filmu czy gry?
Rayko: Ogólnie kocham psy, w szczególności dobermany. Wilki, lisy, rekiny i smoki też są piękne.
  1. Czy są jacyś youtuberzy, których filmiki oglądasz na bieżąco?
Rayko: Z polskiej sceny YT oglądam najczęściej filmy Pompa Team’u, G.F. Darwin, ABCH oraz kilku rysowniczek, a z zagranicznej głównie Anne McNulty i czasem Pewds’a.
  1. Masz jakieś plany na najbliższą przyszłość, niezwiązane z cosplayem?
Rayko: Cały czas chodzę do szkoły, więc nauka jest na pierwszym miejscu. Poza tym chętnie znów wybrałabym się na jakiś koncert lub festiwal.
  1. Czy na zakończenie zechciałabyś coś dodać?
Rayko: Pewnie niedługo spłonę w piekle za niektóre rzeczy, także pozdrawiam i kocham Was wszystkich.
Rayko Cosplay
Ja również pozdrawiam i wszystkich zainteresowanych zapraszam do odwiedzenia i polubienia strony Rayko Cosplay!

piątek, 26 maja 2017

Sakurakon V - ZDJĘCIA

Hej :) Wszystkie zdjęcia z konwentu Sakurakon V (relacja z konwentu) możecie znaleźć tutaj: KLIK!
Sakurakon V
Serdecznie zapraszam, koniecznie zobaczcie - jeśli ktoś chciałby swoje zdjęcie, proszę o kontakt przez stronę (KLIK!) ;) 

czwartek, 25 maja 2017

Sakurakon V - RELACJA

Witam Was serdecznie, choć ze znacznym opóźnieniem (za co serdecznie przepraszam) mam przyjemność napisać krótka relację z konwentu Sakurakon V, na który miałam przyjemność pojechać :) Jak się pewnie dowiedzieliście z zapowiedzi, którą umieściłam na blogu () konwent odbywał się w dniach 13-14 maja w Opolu, w MDK na ulicy Skautów Opolskich 11.
Na wstępie chcę bardzo, bardzo gorąco podziękować organizatorom, a w szczególności Kurai oraz Fro, które się mnie zaopiekowały i znosiły moje natrętne pytania ;) Mam nadzieję, że wkrótce znowu się zobaczymy - już planuję wybrać się na Opolcon oraz YukiCon! I wszystkich zainteresowanych również zachęcam, zdecydowanie warto wybrać się na opolskie konwenty <3 <3 
Sakurakon V
Moja przygoda zaczęła się 13, czyli w sobotę rano, gdy wsiadłam do busa i pojechałam do Opola. Wysiadłam na Dworcu PKS, a nieopodal czekała na mnie znajoma Kurai z grupy Daoru Project, którą serdecznie pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za odebranie mnie :) Dziękuję też naszemu kierowcy, Alex - miałaś naprawdę zjawiskowy cosplay <3 <3 , a także pozdrawiam Hokę! Choć nie miałam już potem okazji Cię złapać i na chwilę pogadać, fajnie było Cię znowu zobaczyć ;) 
Na miejscu weszłam bez problemu, otrzymałam identyfikator i poszłam obejrzeć obiekt. Zaraz przy wejściu zostali rozlokowani wystawcy - ale mimo to nie było ciasno i było w czym wybierać. Poza stoiskami z gadżetami, kubkami, przypinkami, rękodziełem, pojawiło się Wydawnictwo Waneko - pozdrawiam i dziękuję miłemu Panu Księgowemu, z którym wieczorem przegadałam prawie godzinę :) Wbrew wszelkim pozorom i oczekiwaniom, na obiekcie nie było wcale ciasno (no chyba, że w jednym miejscu zebrało się za dużo osób - patrz konkurs cosplay) i było przyjemnie, w salach nie brakowało krzeseł i było przestronnie. Po zbadaniu nowego terenu, postanowiłam zaspokoić głód... I tu spotkało mnie nie małe i wprost niesamowite zaskoczenie, bo twórcy ściągnęli foodtrucka! Jedzenie było pyszne :) Przez to, że dotarłam na miejsce dość późno (już po 12) postanowiłam zwiedzić sale panelowe i zajrzeć tu i tam. Atrakcje były naprawdę świetne - nie tylko panele, ale również mnóstwo konkursów, można było zagrać na konsoli czy potańczyć. Miałam przyjemność poznać dwójkę pisarzy - Agatę Suchocką oraz Johnny'ego Walkera. 
Powiem Wam, że wystąpienia publiczne nigdy nie były moją mocną stroną, dlatego porzuciłam marzenia o szkole aktorskiej czy reżyserii... Ale wiecie co? Teraz to się zmieniło. Na Sakurakonie miałam przyjemność po raz pierwszy wystąpić w roli prelegentki! Jakie są moje wrażenia? Bardzo pozytywne :) Trema zniknęła, jak tylko zaczęłam mówić. Nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła znowu poprowadzić atrakcje!
To tyle, jeśli chodzi o wydarzenie :) Bardzo dziękuję wszystkim osobom, z którymi mogłam miło spędzić czas i świetnie się bawić :) Z przyjemnością znowu wezmę udział w konwencie!
Zdjęcia możecie zobaczyć tutaj: KLIK!

środa, 24 maja 2017

EXCLUSIVE: wywiad z Megan-Uosiu

Witam Was serdecznie, dziś mam dla Was wywiad z Megan-Uosiu, której komiks możecie przeczytać tutaj: KLIK! 
Mam nadzieję, że wywiad Wam się spodoba i serdecznie zapraszam na jej stronę: KLIK!
Megan-Uosiu
1. Witam Cię serdecznie na moim blogu i serdecznie dziękuję, że zgodziłaś się udzielić mi wywiadu – pozwól, że oddam Ci w całości pierwsze pytanie, proszę, opowiedz o sobie?
Megan-Uosiu: Cześć, jestem Megan Uosiu. Jestem polską rysowniczką. Pracuję na zlecenie jako grafik i ilustrator, a kiedy nie mam pracy, rysuję komiksy (czyli prawie zawsze).
2. Czy możesz przybliżyć Nam genezę Twojego pseudonimu?
Megan-Uosiu: Gdy zakładałam sobie konto na Oekaki na Smoczym (oekaki.pl) - "Meg" było już zajęte, więc dołożyłam dwie literki i wyszło "Megan". Potem, kiedy zakładałam konto na DeviantArcie - "Megan" było zajęte, więc dołożyłam "Uosiu". Ja i moja rodzina byliśmy w tym czasie wielkimi fanami łosi i jeździliśmy je oglądać do Parków Narodowych w całej Polsce.
3. To może na początek opowiedz, jak to się zaczęło, w jakich okolicznościach zainteresowałaś się rysowaniem?
Megan-Uosiu: Kiedy miałam jakieś 2 lata po raz pierwszy trzymałam kredkę w ręku. Inni ludzie po okresie przedszkolnym przestają rysować - a ja wręcz przeciwnie - zaczęłam robić to coraz częściej.
Megan-Uosiu
4. Rysowanie dla Ciebie to hobby czy raczej życiowa pasja, z którą wiążesz przyszłość?
Megan-Uosiu: To drugie...?
5. Czy planujesz w przyszłości zająć się profesjonalnie rysowaniem – narysować własny komiks, ilustrować książki, projektować okładki?
Megan-Uosiu: Cóż... Narysowałam już własny komiks, zilustrowałam książkę i zaprojektowałam okładkę. (xP) Ale tak, w przyszłości chciałabym narysować jeszcze więcej komiksów!
Megan-Uosiu
6. Rysujesz w stylu manga – dlaczego zdecydowałaś się rysować właśnie w takim stylu?
Megan-Uosiu: Uważam, że proporcje mangowe są przyjemne dla oka. Rysuję też w innych stylach, ale ten najbardziej mi się podoba.
7. Preferujesz rysowanie na tablecie graficznym czy tradycyjnie, za pomocą ołówka, cienkopisu i markerów?
Megan-Uosiu: Gdybym miała wybór, wolę rysować ręcznie, ponieważ mniej męczą się od tego oczy. Niestety nie da się oszczędzać w żaden sposób ręki - oba sposoby wykorzystują ją w podobnym stopniu.
8. Odnosząc się jeszcze do poprzedniego pytania, co jest według Ciebie lepsze, rysowanie na tablecie czy za pomocą ołówka?
Megan-Uosiu: Rysowanie na komputerze daje lepsze efekty, jeśli rezultat chce się gdzieś publikować. Istnieje tam też możliwość wielokrotnego poprawiania popełnionych błędów. Media tradycyjne nie wybaczają tak wielu pomyłek, ale za to dają niepowtarzalną fakturę, którą warto stosować także w pracach komputerowych. Najczęściej łączę obie techniki wykorzystując atuty każdej z nich.
Megan-Uosiu
9. Czy myślałaś może o założeniu kanału na YouTube, na którym pokazywałabyś jak rysujesz, robiąc tzw. speedpainty?
Megan-Uosiu: Mam kanał na YouTubie, chociaż są na nim głównie moje animacje, itp. Mam też kanał do livestreamów na Picarto.TV, gdzie pokazuję jak rysuję mediami tradycyjnymi i w programach komputerowych.
10. Co sądzisz o polskich rysownikach?
Megan-Uosiu: Nie mam pojęcia jak się ma obecna młoda generacja, ale za moich czasów (xD) było mnóstwo utalentowanych rysowników. W tej chwili prawie wszyscy pracują w branżach związanych z grafiką i robią światową karierę. Jestem z nich bardzo dumna. (Goku, Radittz, Len-Yan, Saharaam, Clovery, Dranka, Usada, Kiwi, Anika, Razuri, Ulvar, Kth, Javvie, Merillian, Dzioo, KnP, NoCka i wielu, wielu innych.)
Megan-Uosiu
11. Czy pośród rysowników istnieje artysta, którego podziwiasz, który jest dla Ciebie wzorem?
Megan-Uosiu: Jest wiele takich osób, np. Joodlez, Shilin, Obata, Arakawa, itd.
12. Czy czytasz może komiksy polskich autorów, nie tylko te papierowe, ale też publikowane w sieci?
Megan-Uosiu: Tak, niektóre. Ostatnio moim ulubionym jest "Kawaii Scotland" autorstwa Dranki i Kobiety Ślimak.
13. Czy poza rysowaniem masz inne hobby?
Megan-Uosiu: Owszem. Gotowanie, robienie deserów, jeżdżenie na rolkach, itd.
Megan-Uosiu
14. Czy masz jakieś rady dla osób, które zaczynają swoją przygodę z rysunkiem?
Megan-Uosiu: Tak. Prowadzę też kursy rysunku dla początkujących i zawsze powtarzam to samo: Rysowanie powinno być przyjemnością, a nie obowiązkiem. Rysuj to, na co masz ochotę i nie narzucaj sobie niemożliwych do osiągnięcia celów. Praktyka czyni mistrza. Ale praktyka wymaga czasu.
15. Bywasz na konwentach, lubisz tego typu imprezy?
Megan-Uosiu: Bywam i bardzo lubię. Mimo iż normalnie jestem nieśmiała, to uwielbiam pojawiać się na tego typu wydarzeniach. Zwykle jeżdżę na nie ze znajomymi i cieszę się z ich towarzystwa. Dlatego mam same dobre wspomnienia z konwentów.
Megan-Uosiu
16. Jeśli ktoś nigdy nie był na konwencie, w jaki sposób byś go zachęciła do przyjechania na taką imprezę?
Megan-Uosiu: Poleciłabym mu spróbować znaleźć przez Internet znajomych, którzy mają podobne zainteresowania, a potem zorganizować spotkanie z nimi na konwencie. Dzięki konwentom możesz spotkać na raz osoby mieszkające nawet w przeciwnych krańcach Polski.
17. Który konwent najlepiej wspominasz?
Megan-Uosiu: Wszystkie Balcony. Ekipa WWFF-u odwalała niesamowitą robotę i szczerze żałuję, że już nie robią konwentów. A jeśli znów jakiś zorganizują, to na pewno na niego pojadę.
18. Czy jest coś, co Cię zraża do jeżdżenia na konwenty?
Megan-Uosiu: Czasem ceny, jeśli któryś konwent naprawdę przesadzi. Ale wtedy po prostu wybieram mniejszą ilość dobrych konwentów, na których się pojawiam. Nie jeżdżę też na konwenty, na których wiem, że nie będzie nikogo ze znajomych rysowników. Bo z nimi - choćby konwent był i najgorszy - zawsze mogę usiąść gdzieś w kącie, porysować i spędzić miło czas.
Megan-Uosiu
19. Kiedy, w jakich okolicznościach zainteresowałaś się mangą i anime?
Megan-Uosiu: Jak pewnie większość osób, na początku nie miałam pojęcia, że nazywa się to "manga i anime". Jakoś w podstawówce koleżanka pokazała mi jeden z pierwszych numerów "Kawaii". Oglądałam też w telewizji "Pokemony", "Slayersów" i "Dragon Balla". Z kolei pierwszą mangą, którą świadomie przeczytałam - wiedząc już, co to jest - był "Fullmetal Alchemist".
20. Lubisz czytać mangę lub książki?
Megan-Uosiu: Owszem. 
21. Czy masz ulubionych autorów mang lub książek?
Megan-Uosiu: Jeśli chodzi o autorów mang, to muszę wymienić m.in. nazwiska takie jak: Hiromu Arakawa, Takeshi Obata, Yusuke Murata, Kouhei Horikoshi, Eiichiro Oda, Kazue Kato, Shun Saeki, Gosho Aoyama, Yoshiki Nakamura. Z książek najbardziej polecam Terry'ego Pratchetta i Eoina Colfera - to moi dwaj ulubieni pisarze.
22. Masz jakiś ulubiony film, serial albo anime?
Megan-Uosiu: "Asterix i Obelix: Misja Kleopatra". Ulubionych anime mam więcej niż jestem w stanie wymienić, np. "Tengen Toppa Gurren Lagann", "One Piece", "Meitantei Conan" i inne.
23. Wolisz anime czy animowane filmy, produkowane przez np. DreamWorks, Pixar albo Disneya?
Megan-Uosiu: Każda produkcja, która jest dobra - niezależnie od gatunku czy stylu - przypadnie mi do gustu. 
Megan-Uosiu
24. Jakiej muzyki słuchasz? Czy ona w jakiś sposób nastraja Cię do pracy, poprawia nastrój, inspiruje?
Megan-Uosiu: Moje ulubione gatunki muzyki to symphonic metal, power metal, rock... a także pop, muzyka klasyczna - naprawdę, słucham prawie wszystkiego - oprócz hip hopu i rapu. Tak, muzyka pomaga mi w pracy - np. jeśli chcę coś skończyć szybko, to puszczam sobie dynamiczny utwór.
25. Czy masz ulubione zwierzę? Niekoniecznie z naszego świata, ale może z anime, filmu czy gry?
Megan-Uosiu: Uwielbiam prawie wszystkie zwierzęta. Najbardziej psy, koty (także duże koty), łosie. Bardzo często chodzę do zoo lub w inne miejsca, gdzie mogę je spotkać.
Megan-Uosiu
26. Czy są jacyś youtuberzy, których filmiki oglądasz na bieżąco?
Megan-Uosiu: Tak, Yuyechka i Gero.
27. Masz jakieś plany na najbliższą przyszłość?
Megan-Uosiu: Znaleźć pracę i skończyć kolejny komiks.
28. Czy na zakończenie zechciałabyś coś dodać?
Megan-Uosiu: Dziękuję bardzo, że mnie tu ugościłaś. Przepraszam, jeśli coś źle napisałam. Powodzenia z twoim własnym komiksem! <3
(I jeśli czyta to jeszcze jakiś inny rysownik komiksów - trzymam kciuki, żeby udało ci się skończyć Twój komiks!)
Megan-Uosiu
O wow, dziękuję ;) Również życzę Ci powodzenia i wszystkiego dobrego! I zapraszam na stronę Megan-Uosiu: KLIK! 
A także do przeczytania jej pracy: KLIK!

wtorek, 23 maja 2017

EXCLUSIVE: wywiad z Anikakinka

Mam nadzieję, że maj mija Wam miło, zwłaszcza, że pogoda zrobiła się całkiem przyjemna <3 <3  Powiem Wam, że ciężko jest mi nie zaniedbywać strony i bloga, zwłaszcza, że mam dość ciężki czas ("bad time"- jak mówił Sans, dokładnie to teraz przeżywam) związany ze studiami i w dodatku pracuję nad nowymi projektami - mam szczerą nadzieję, że w wakacje będę miała przyjemność Wam zareklamować pierwsze efekty :) A dzisiaj zapraszam do przeczytania wywiadu z Anikakinka! Koniecznie wpadnijcie też na stronę, gdzie będziecie mogli przeczytać jej komiks: KLIK!
Anikakinka
  1. Witam Cię serdecznie na moim blogu i serdecznie dziękuję, że zgodziłaś się udzielić mi wywiadu – pozwól, że oddam Ci w całości pierwsze pytanie, proszę, opowiedz o sobie?
Anikakinka: Lubię kolor turkusowy i wydaję dziwne dźwięki na widok kotów.
Przez lata siedziałam w Warszawie i kiedy tylko mogłam rysowałam ilustracje, głównie przedstawiające moje oryginalne historie i co kilka weekendów wybywałam na różne europejskie konwenty. Obecnie zajmuję się przede wszystkim malowaniem obrazów na tokijskim uniwersytecie artystycznym, a wieczorami rysuję komiksy, czasem fanowskie, ale ostatnio próbuję się skupić na oryginalnych.
Anikakinka
  1. Czy możesz przybliżyć Nam genezę Twojego pseudonimu?
Anikakinka: Nazywam się Anika, a jako że strona anika.blog.pl w 2003 roku już istniała, trochę poprzestawiałam i wyszło anikakinka. (Anika → Akina [od tyłu] → Akinka [żeby nie było tak poważnie] → anikakinka [zlepione z imieniem]). Metody nie polecam, bo za dużo takich samych literek i wszystkim się kolejność miesza. Dużo częściej mój pseudonim jest pisany z błędem, niż poprawnie ; D
  1. To może na początek opowiedz, jak to się zaczęło, w jakich okolicznościach zainteresowałaś się rysowaniem?
Anikakinka: Będąc z rodziny półartystycznej rysowałam zawsze, ale to, co dało mi naprawdę dużego kopa i nakierunkowało, to była moja miłość do „Sailor Moon”. Następnie przyszły amerykańskie komiksy, a potem odkryłam internetową społeczność deviantART.com, gdzie wreszcie miałam porównanie z innymi i odkryłam jak bardzo niski jest poziom moich rysunków. Wtedy zaczęłam używać też tabletu i odkryłam, co to kolorowanie (wcześniej kolor w moich pracach ograniczał się do tego, że dana postać zawsze była rysowana niebieskim flamastrem).
  1. Rysowanie dla Ciebie to hobby czy raczej życiowa pasja, z którą wiążesz przyszłość?
Anikakinka: Zdecydowanie życiowa pasja, z którą wiążę przyszłość. Rzeczy, których uczyłam się w szkole a nie były rysowaniem – to raczej było hobby.
  1. Czy planujesz w przyszłości zająć się profesjonalnie rysowaniem – narysować własny komiks, ilustrować książki, projektować okładki?
Anikakinka: … robić japońskie gry lol. Rysowanie własnych komiksów, robienie okładek itd. już mam za sobą, ale wciąż uprawiam bycie wiecznym studentem, więc tak, chcę się profesjonalnie zająć rysowaniem.
Anikakinka
  1. Rysujesz w stylu manga – dlaczego zdecydowałaś się rysować właśnie w takim stylu?
Anikakinka: Jest to styl, który najlepiej do mnie przemawia. Niezliczoną ilość razy słyszałam jak to lepiej, żeby zdecydować się na „coś własnego” (zarówno w Polsce jak i w Japonii, najczęściej jeszcze przed zobaczeniem moich prac) i czasem nawet próbowałam robić to „coś własnego”. Wychodziło fatalnie, gdyż jak można się domyślić, nie było to „coś własnego”, tylko marna próba wpasowania się w społeczne oczekiwania.
W mandze lubię dynamikę, skupienie się na kontraście kolorów w przeciwieństwie do realistycznego światłocienia i uproszczenia idące w stronę idealizacji i symbolu, dzięki któremu bohater tak naprawdę ucieleśnia się dopiero w głowie odbiorcy, a nie na papierze/ekranie.
Styl mangowy to temat przewodni moich prac naukowych, mogę na ten temat pisać długo i namiętnie ; D
  1. Preferujesz rysowanie na tablecie graficznym czy tradycyjnie, za pomocą ołówka, cienkopisu i markerów?
Anikakinka: Szkicować zawsze wolałam tradycyjnie a kolorować na komputerze. Ostatnio się to trochę zmieniło, gdyż z braku skanera, dzięki przyzwyczajeniu, szkicowanie na komputerze przestało mi przeszkadzać. Jak również dzięki temu, co obecnie studiuję, przekonałam się wreszcie do tradycyjnego użycia barw za pomocą sproszkowanych naturalnych pigmentów rozpuszczanych w żelatynie i wodzie (nihonga czyli malarstwo japońskie).
  1. Odnosząc się jeszcze do poprzedniego pytania, co jest według Ciebie lepsze, rysowanie na tablecie czy za pomocą ołówka?
Anikakinka: Oba wymagają wiedzy artysty, gdzie kreski stawiać, więc osobiście uważam, że są równoważne. Jeśli mowa o kolorze, to na pewno na komputerze można zrobić i poprawić szybciej, ale też przez tą łatwość dużo artystów popada w pułapkę skrótów i ułatwień i nie zawsze to się dobrze kończy. Obie metody wymagają równoważnych umiejętności, ale nie są to te same umiejętności.
Anikakinka
  1. Czy myślałaś może o założeniu kanału na YouTuBe, na którym pokazywałabyś jak rysujesz, robiąc tzw. speedpainty?
Anikakinka: Kiedyś próbowałam, ale komputer mi przy nagrywaniu zdecydowanie zwalnia, sprawiając cały proces wyjątkowo uciążliwym. Jak już coś nagrywam, to raczej trafia to na mojego instagrama.
  1. Co sądzisz o polskich rysownikach?
Anikakinka: Zabrzmię teraz jak stara ciotka, ale chciałabym poznać lepiej młode pokolenie. Kiedyś wszystko świetnie dało się ogarnąć siedząc na deviantarcie i oekaki na smoczym, ale teraz się to rozdrobniło i ludzi chyba też jest więcej. Zawsze bardzo mnie cieszy jak udaje mi się trafić na kolejnego świetnego rysownika i orientuję się, że jest z Polski : D
Mamy naprawdę uzdolnionych artystów mangowych i chciałabym, żeby polski rynek ich bardziej doceniał. Niestety dalej tkwimy w erze myślenia, że mangowe to dziecinne oraz obce jest lepsze.
Anikakinka
  1. Czy pośród rysowników istnieje artysta, którego podziwiasz, który jest dla Ciebie wzorem?
Anikakinka: Co jakiś czas wyłania mi się jakiś numer jeden, do którego wzdycham za każdym postem ; D Obecnie jest to Isao (@M0ono0M na twitterze), osoba odpowiedzialna za ilustracje w endingu Tokyo Ghoula.
  1. Czy czytasz może komiksy polskich autorów, nie tylko te papierowe, ale też publikowane w sieci?
Anikakinka: Głównie te znajomych. Przez długi czas było niesamowite zamarcie na rynku polskich mangowych komiksów, które ostatnio chyba przeszło, ale ja się z Polski wyprowadziłam i przestałam nadążać. Kilka miesięcy temu zaczęłam dużo częściej sięgać po sieciowe komiksy (sama zaczęłam publikować to coś zaczęłam ogarniać) i natrafiłam np. na „Slavonica” Panny N. Nie jest mangowy, ale polecam.
  1. Czy poza rysowaniem masz inne hobby?
Anikakinka: Lubię jeździć na wycieczki i czytać mangowe homoromanse oraz powieści young adult.
Anikakinka
  1. Czy masz jakieś rady dla osób, które zaczynają swoją przygodę z rysunkiem?
Anikakinka: Nie dajcie sobie wmówić, że manga jest nieoryginalna, zbyt odległa dla Polaków itd. ale też nie zapominajcie, że anatomia, kompozycja itd. są uniwersalne niezależnie od stylu. A przede wszystkim to rysujcie, co chcecie i czerpcie z tego przyjemność.
  1. Bywasz na konwentach, lubisz tego typu imprezy?
Anikakinka: Lubię do stopnia, że podejrzewam się o uzależnienie. Mam za sobą zarówno wystawianie się ze stoiskiem artystycznym jak i organizowanie sal artystycznych z panelami i warsztatami na polskich konwentach. Sporo też wystawiałam się na europejskich konwentach typu Japan Expo (Francja), Connichi (Niemcy), MCM Comic Con (UK), czy Polymanga (Szwajcaria). Obecnie mieszkając w Tokio ograniczam się do tutejszych czyli Comiket, Comitia czy Super Comic City, ale mam nadzieję, że kiedyś uda mi się trafić na AFA w Singapurze lub inne azjatyckie konwenty.
Anikakinka
  1. Jeśli ktoś nigdy nie był na konwencie, w jaki sposób byś go zachęciła do przyjechania na taką imprezę?
Anikakinka: Zależy czy zachęcam do polskiego, czy zagranicznego. Polskie są świetne dla towarzystwa, gdzie nikt nie będzie na Ciebie krzywo patrzeć za lubienie postaci 2D. Na pewno są dobre na pierwszy raz. Tańszy dojazd i chyba nocleg dalej jest w cenie. Ale zagraniczne (też nie wszystkie) pokazują co to profesjonalna impreza. Hale targowe, oficjalne stoiska, goście zagraniczni znani z największych produkcji itd.
  1. Który konwent najlepiej wspominasz?
Anikakinka: Szwajcarskie Polymangi. Brak ścisku, ale też brak nudy, uczestnicy ze wszystkich grup wiekowych i absolutnie cudowny widok zza okna na jezioro genewskie i ośnieżone góry ; D
Z polskich niesamowity był dla mnie Dojikon w 2006 roku, gdzie poznałam mnóstwo rysowników, których do tego czasu mogłam podziwiać tylko w Internecie. Kilkoro jest moimi najbliższymi osobami do teraz : D
    18. Czy jest coś, co Cię zraża do jeżdżenia na konwenty?
Anikakinka: Jako wystawca, problemy komunikacyjne zarówno przed jak i w trakcie konwentu. Niezależnie od kraju, wszędzie są jakieś problemy.
Polskie same w sobie mnie zraziły bardzo. Od 2008 roku stoją w miejscu albo wręcz idą w tył. Cały czas mamy do czynienia z imprezami w szkołach, gdzie śpi się w klasach, niemal na sobie w oparach zupek chińskich. Organizatorzy nakładają coraz wyższe ceny ale nic się nie poprawia. Do tego stoiska z kradzionymi grafikami. W pewnym momencie wystawiały się właściwie punkty drukarskie robiące przypinki z grafikami ściąganymi na miejscu. Polskich rysowników również. Zalew tego doprowadził, że wystawiający się sami artyści byli postrzegani jako kolejne stoisko z kradzionymi grafikami.
Anikakinka
  1. Kiedy, w jakich okolicznościach zainteresowałaś się mangą i anime?
Anikakinka: Lubiłam „Sailor Moon” i „Digimony” ale sformułowanie manga i anime pojawiły się w moim słowniku gdzieś w czasach gimnazjum, kiedy pożyczyłam od koleżanki tomy „Oh! My Goddess” i anime „Utenę”. Zostałam wprowadzona w tajniki gatunków i pojęć aż w końcu sama zaczęłam komponować własną kolekcję.
  1. Lubisz czytać mangę lub książki?
Anikakinka: Jak już wspomniałam przy okazji hobby, tak. Ulubione gatunki mang to seinen (Tokyo Ghoul, Dogs) i BL. Książki to young adult (urban fantasy lub sci-fi). Generalnie lubię romanse i jakaś akcja, najlepiej mroczna, się dzieje.
Anikakinka
  1. Czy masz ulubionych autorów mang lub książek?
Anikakinka: W przypadku mang ciężko mi przytoczyć jedną konkretną osobę. Ale ostatnio wpadła mi w oko Kizu Natsuki za absolutnie genialne kadrowanie.
Powieści to SJ Kincaid za pisanie dokładnie tego, co lubię najbardziej. Jej trylogia „Insignia” jest z tomu na tomu coraz lepsza, to się rzadko zdarza.
  1. Masz jakiś ulubiony film, serial albo anime?
Anikakinka: Lubię filmy Davida Finchera, Grę o Tron i Mob Psycho 100. Jak ktoś jeszcze nie obejrzał Moba, to radzę szybko nadrabiać, historia jest bardzo urocza a animacja na najwyższym poziomie.
  1. Wolisz anime czy animowane filmy, produkowane przez np. DreamWorks, Pixar albo Disneya?
Anikakinka: Anime, bo nie skupia się przede wszystkim na młodszych odbiorcach. I jest 2D. A nawet jak jest dla młodszych odbiorców to też wolę sposób w jaki robią to Japończycy niż Amerykanie.
  1. Jakiej muzyki słuchasz? Czy ona w jakiś sposób nastraja Cię do pracy, poprawia nastrój, inspiruje?
Anikakinka: Nazwy gatunków muzycznych nie są moją mocną stroną ale elektroniczny rock/metal? Muzyka, która byłaby dobrym podkładem do walk i pościgów.
Anikakinka
  1. Czy masz ulubione zwierzę? Niekoniecznie z naszego świata, ale może z anime, filmu czy gry?
Anikakinka: Koty są zawsze fajne.
Anikakinka
  1. Czy są jacyś youtuberzy, których filmiki oglądasz na bieżąco?
Anikakinka: Youtuberzy to zdecydowanie nie moja bajka.
  1. Masz jakieś plany na najbliższą przyszłość?
Anikakinka: Wyrobić się z namalowaniem obrazu, który jest wyższy i szerszy od mojego wzrostu i przy okazji nie spóźniać się z updejtami komiksu.
  1. Czy na zakończenie zechciałabyś coś dodać?
Anikakinka: Minuta bezczelnej samopromocji: https://tapas.io/series/goddessmegami
Anikakinka
Bardzo dziękuję za wywiad, a wszystkich zainteresowanych zapraszam na stronę mojego gościa: KLIK!
A już jutro lub pojutrze w końcu wrzucę coś o swoich wrażeniach po konwencie Sakurakon V, także serdecznie zapraszam!