Translate

poniedziałek, 28 grudnia 2015

#5 MANGI, KTÓRE PRZECZYTAŁAM W 2015 ROKU

Witam wszystkich serdecznie po świętach! Mam nadzieję, że spędziliście ten czas miło, w gronie rodziny, przyjaciół, z ludźmi, których kochacie i na których Wam zależy. I że prezenty były wspaniałe ;) Powracam z nowym odcinkiem, w którym spiszę przeczytane przeze mnie mangi. Niestety, nie jest tego tyle, aby robić z tego odcinek z serii 52. Zapraszam! (W nawiasach obok tytułu znajduje się nazwisko autora/autorów/rysowników, polski wydawca oraz ilość przeczytanych przeze mnie tomów)
1.      BATTLE ANGEL ALITA (Yukito Kishiro, wydawnictwo J. P. Fantastica, 9 tomów) – Adaptacja anime OAV w ogóle ma się nijak do oryginalnej historii, zaznaczę to już na samym początku… Choć tytuł już się zestarzał, nadal można po niego sięgnąć – choćby dlatego, że wpisuje się w modny ostatnimi czasy nurt antyutopii i postapokalipsy. Zostały wydane wszystkie tomy, ale są niedostępne w regularnej sprzedaży – można szukać jej na portalach aukcyjnych i uważam, że warto.
2.      NEON GENESIS EVANGELION (scenariusz i rysunki: Yushiyuki Sadmoto, oryginalny pomysł: GAINAX, wydawnictwo J. P. Fantastica, 14 tomów) – historia kultowa, choć manga znacznie różni się od anime. I moim skromnym zdaniem, manga jest znacznie lepsza. To również jest tytuł z gatunku postapokalipsa – i jedyna jak dotychczas manga na naszym rynku z gatunku mecha. Popiszę sobie na ten temat innym razem, dziś zajmuję się tylko wymienianiem tytułów i ewentualnym porównaniem ich z adaptacjami anime/aktorskimi. Wydano wszystkie tomy, to jest coś, po co warto sięgnąć – choćby po to, aby wyrobić sobie opinię o kultowym tytule i porównać z anime.
3.      No. 6 (scenariusz: Atsuko Asano, ilustracje: Hinoki Kino, Studio JG, 6 tomów) – anime to kompletna klapa, ale manga jest po prostu epicka! To kolejna opowieść z gatunku antyutopia, mająca miejsce w przyszłości, w wielkim mieście No. 6 – będącym snem ludzkości o idealnym życiu… Seria jest wciąż wydawana, z przyjemnością będę kupować kolejne tomy. Manga powstała na podstawie powieści pod tym samym tytułem. Historia przedstawia się następująco: Shion wraz z matką mieszka w jednej z najbardziej luksusowych dzielnic No. 6 i pędzi spokojne życie, ma przed sobą świetlaną przyszłość, jako wartościowy obywatel… Lecz pewnego dnia udziela schronienia i opatruje rany uciekiniera. Następnego dnia chłopak znika bez uprzedzenia, zaś Shion wraz z matką za swoje przewinienie zostaje zesłany do najuboższej dzielnicy. Mija kilka lat, pogodzony z losem Shion pracuje w parku, gdy pewnego dnia na jego oczach umiera jego współpracownik, a z jego ciała wydostaje się dziwny owad… Niemal natychmiast na miejscu pojawia się Wydział Bezpieczeństwa, który oskarża byłego członka elity o morderstwo. Z opresji zostaje uratowany przez tajemniczego chłopaka, Szczura, któremu pomógł cztery lata temu. Razem uciekają z molocha, podejmując się rozwiązania zagadki tajemniczych owadów i odkrycia mrocznych sekretów miasta. Choć cały zarys wydaje się dość sztampowy, to tytuł jest warty uwagi i serdecznie go polecam!
4.      ATAK TYTANÓW (Hajime Isayama, wydawnictwo J. P. Fantastica, 3 tomy) – z tym tytułem również zapoznałam się najpierw w wersji animowanej, dopiero teraz miałam okazję przeczytać wersję papierową. Fakt, rysunki nie są najpiękniejsze, ale siłą napędową „Ataku Tytanów” jest fabuła i bohaterowie. Seria jest nadal wydawana, 8 tom właśnie wyszedł – i jestem bardzo ciekawa, na ilu tomach historia się zakończy i JAK się zakończy. Akcja ma miejsce w świecie alternatywnym, w którym okazuje się, że to nie człowiek stoi na szczycie łańcucha pokarmowego. Ludzka populacja została znacząco zmniejszona, przez niemal nieśmiertelnych drapieżników, jakimi są Tytani. Pozostałość cywilizacji schroniła się za wysokimi murami, gdzie żyli bezpiecznie, ale do czasu… To zdecydowanie jeden z najlepszych tytułów, jakie zostały u nas wydane. Nie wiece, jak bardzo chciałabym się rozpisać o nim, jednak muszę to zostawić na inny raz – na przełomie stycznia/lutego pojawi się naprawdę obszerny projekt, nad którym za niedługo ruszą prace. Oczekujcie go niecierpliwie!
5.      BATTLE ROYALE (rysunki: Masayuki Taguchi, historia: Koushun Takami, wydawnictwo Waneko, 12 tomów) – widziałam live action i aż mi się wierzyć nie chce, że japońskie komiksy mają aż takiego pecha, co do kiepskich aktorskich ekranizacji… To zdecydowanie nie jest tytuł dla młodszego czytelnika, ze względu na lecące bluzgi, wszechobecną przemoc oraz sceny seksu. Wydano wszystkie tomy i ja też chętnie dowiem się, jak kończy się ta historia. Manga powstała na podstawie powieści pod tym samym tytułem. W alternatywnej rzeczywistości, Japonia jest państwem policyjnym, pogrążonym w głębokich kryzysach na niemal każdej płaszczyźnie – od ekonomicznej aż po moralną. W tym świecie, co roku odbywa się wielkie losowanie wśród liceów – ale nagroda w żadnym wypadku nie jest przyjemna. „Zwycięzcy” zostają wysłani na wyspę, gdzie odbywa się Battle Royale, każdy z uczestników otrzymuje broń i zostaje zmuszony, aby zabijać swoich kolegów… Dodatkową motywacją jest obroża, która może wybuchnąć, jeśli ktoś się zbuntuje lub pozostanie w tzw. strefie zagrożenia. Zwycięzca może być tylko jeden. W odróżnieniu od cieszących się wielką popularnością „Igrzysk Śmierci”, „Battle Royale” w żadnym stopniu nie jest ckliwe ani ocenzurowane. I dlatego jest świetnym tytułem dla ludzi, którzy lubią mocne thrillery z motywem gry o przetrwanie.
6.      TASOGARE OTOME X AMNESIA (MAYBE, wydawnictwo Waneko, 1 tom) – tytuł mnie zaintrygował, podobnie jak historia. Jeśli się nie mylę, polskie wydanie jest już na finiszu – z przyjemnością nabędę kolejne tomy. Kompleks szkół Seikyou przez lata rozrastał się i przebudowywał, więc nic dziwnego, że niektóre pomieszczenia pozostały nieużywane, zaś wokół szkoły narosło wiele legend… Między innymi opowieść o dziewczynie, której grób znajduje się gdzieś na terenie szkoły… Po pierwszym tomie mogę powiedzieć, że poczułam się zaintrygowana i z chęcią będę dalej śledzić to ghost story.
7.      SPICE&WOLF (ilustracje: Keito Koume, scenariusz: Isauna Hasekura, projekty postaci: Jyuu Ayakura, Studio JG, 4 tomy) – to jeden z niewielu tytułów na naszym rynku, który jest pełnokrwistym fantasy osadzonym w średniowiecznych realiach. Nie wiem, ile seria będzie liczyć tomów, ale u nas wydano wszystkie, które dotychczas wyszły. Głównymi bohaterami są kupiec Lawrence oraz bogini urodzaju Horo, którzy wspólnie podróżują. Jestem bardzo ciekawa dalszych przygód tego duetu, więc jak tylko będę mieć okazję, zakupię pozostałe.
8.      WILCZE DZIECI (historia: Mamoru Hosoda, ilustracje: Yu, projekt postaci: Yoshiyuki Sadamoto, wydawnictwo Waneko, 3 tomy) – przyjemna, ciepła i rodzinna opowieść. Animacja była urzekająca, mandze też niczego nie brakuje. Młoda studentka zakochuje się w tajemniczym mężczyźnie, który okazuje się być potomkiem japońskich wilkołaków. Jednakże idylla nie trwa długo, bo mąż ginie w wypadku, zaś życie młodej matki dwójki pół-wilków staje się coraz trudniejsze. Wkrótce podejmuje decyzję o przeprowadzce na wieś… Mam za sobą wszystkie tomy tej sielankowej opowieści i chętnie jeszcze do niej wrócę.
9.      KOKORO CONNECT (scenariusz: Sadanatsu Anda, projekty postaci: Shiromizakana, ilustracje: CUTEG (Kkam), Studio JG, 3 tomy) – Historia opowiada o grupce przyjaciół, którzy nieoczekiwanie zostają zamienieni ciałami. Manga została u nas w pełni wydana, ja przeczytałam trzy tomy i nie jestem pewna czy dotrwam do końca. Opowieść powstała na podstawie light novel, anime nie oglądałam.
10.  DOUBT (Yoshiki Tonogai, wydawnictwo J. P. Fantastica, 4 tomy) – kolejna manga z motywem survival game, grupka młodzieży, zafascynowana grą „Rabbit doubt” – polegającej na odgadnięciu poprzez eliminację, który z uczestników gry jest „wilkiem”. Niestety, spotkanie kończy się tragicznie, wszyscy uczestnicy zostają uśpieni i zamknięci w opuszczonym szpitalu. Po przebudzeniu odkrywają, że wszyscy mają wytatuowane kody kreskowe, zaś oni zostali zmuszeni do wzięcia udziału w grze, której byli fanami i muszą wytypować spośród nich, kto jest wilkiem. Manga była fajna, ale w moim odczuciu, zakończenie jest troszeczkę niedopracowane i lekko naciągnięte…
11.  JUDGE (Yoshiki Tonogai, wydawnictwo J. P. Fantastica, 1 tom) – jest to kontynuacja „Doubt”. Ta sama koncepcja, te same założenia, co w pierwszej części, ale chętnie dowiem się, jak to się kończy.
12.  PAMIĘTNIK PRZYSZŁOŚCI (Sakae Esuno, wydawnictwo Waneko, 1 tom) – historię znam z anime, to opowieść o chłopcu, Amano Yukiteru, który pewnego dnia zostaje wciągnięty w śmiertelną grę, mającą na celu wyłonienie zwycięzcy, który zostanie bogiem… Każdy z 12 graczy otrzymuje telefon, w którym znajduje się pamiętnik z wpisami o czekającej go przyszłości – a ta zmienia się w zależności od podejmowanych decyzji, które mogą go uratować lub zgubić. Pomysł niby fajny, ale bohaterowie są co najmniej… dziwni. A główny bohater to totalna lebiega, która umawia się z psychopatką. Nie wiem, czy skuszę się na kolejne tomy… 
13.      Pozostają jeszcze jednotomówki:
NA DZIEŃ PRZED ŚLUBEM (Hozumi, wydawnictwo Waneko) – zbiór kilku krótkich nastrojowych historyjek o zabarwieniu obyczajowym, choć w kilku znajdziemy wątek nadprzyrodzony.
DEMON GRZECHU (Hiro Kiyohara, wydawnictwo Waneko) – historie łączy postać tajemniczego chłopaka, który niszczy demony. Spodziewałam się czegoś w klimacie „Higurashi no naku koro ni”, a dostałam… No, słabe to było.
DZIEWCZYNY Z RUIN (Tsukiji Nao, wydawnictwo Waneko) – najbardziej niesamowite w tej mandze są rysunki. Każda historia jest inna, ale wspólnym elementem są ruiny.
POWÓZ LORDA BRADLEYA (Hiroaki Samura, wydawnictwo Waneko) – zaraz po „Battle Royale”, „Powóz Lorda Bradleya” uważam za jedną z najbardziej brutalnych mang, jakie zostały wydane. Manga zdecydowanie nie dla dzieci.
W tym odcinku to już wszystko :) Jeśli chcecie być na bieżąco, wbijcie i polubcie moją stronę: KLIK! :) Do usłyszenia!

4 komentarze:

  1. Obejrzałam większość, ale mangi nie przeczytałam żadnej z powyższych :P która jest Twoją ulubioną? ^^ mnie bardzo zaciekawił opis Powozu Lorda Bradleya, ponieważ uwielbiam brutalne mangi :D Chętnie sobie przeczytam c;

    wankostories.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ulubiona, ojej, ciężko powiedzieć - na pewno jednotomówki były super, z wyjątkiem "Demona grzechu" i nie podoba mi się za bardzo "Pamiętnik przyszłości"... Poza tym, wszystkie były spoko :) I tak, polecam "Powóz" i "Battle Royale", warto sie z nimi zapoznać :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Nominowałam Cię do LBA, zapraszam: LINK :)

      Usuń
    3. Dziękuję :D <3 Nie spodziewałam się tego, nawet nie wiesz, jaka jestem zaskoczona... No, ale jest mały szkopuł, nie mam w gronie aż 11 blogów/blogerów, których mogłabym nominować...
      Ale i tak dziękuję, to bardzo miłe :)

      Usuń