Translate

sobota, 19 grudnia 2015

52 KSIĄŻKI, KTÓRE PRZECZYTAŁAM W 2015 ROKU

Cześć, w tym tygodniu z powodu natłoku obowiązków nie byłam w stanie ogarnąć nowego odcinka Środy z książką, dlatego wrzucam pierwszy odcinek z cyklu 52, w którym wypiszę listę książek przeczytanych w tym roku. Co prawda, do zakończenia roku pozostało jeszcze dwa tygodnie, ale prawda też jest taka, że na tej liście nie ma wszystkich książek, które przeczytałam w tym roku - jest ich o wiele, wiele więcej... Wypisałam te które najbardziej zapadły mi w pamięć oraz takie, przy których najlepiej się bawiłam lub czytam cyklicznie. Czytaliście którąś z książek z niniejszej listy? Muszę napisać, że króluje tu fantastyka, głównie polscy autorzy, a najczęstszym wymienianym wydawnictwem jest Fabryka Słów. Nie ma tu wielu pozycji, które by mi się nie podobały – miałam szczęście trafić na fantastyczne książki, do których w większości chętnie wrócę. Zapraszam J
1.      „Studnia bez dnia”, Kataryna Enerlich, Wydawnictwo MG – czytanie tej książki to już chyba rodzaj tradycji, no i naprawdę ja lubię J Czytam ją parę razy w ciągu roku. To nie fantastyka, tylko powieść obyczajowa, ale… Ma w sobie magię. Polecam ją oraz „Prowincje” – powieści są wspaniałe!
2.      „Chodząc nędznymi ulicami”, zbiór opowiadań różnych autorów pod redakcją George’a R. R. Martina i Gardnera Dozoisa, wydawnictwo Rebis – cóż mogę rzec, ta książka to wszystko, co najlepsze w urban fantasy J
3.      „Mimo wszystko”, Monika Sawicka, Wydawnictwo Magia Słów – kolejne powieść niebędąca fantastyką, ale bardzo mi się spodobała i polecam ją każdemu, kto ma w swoim życiu momenty załamania i wiele przeszkód do pokonania… Kawałek porządnej, kobiecej literatury!
4.      „52 powody, dla których nienawidzę mojego ojca”, Jessica Brody, wydawnictwo Fabryka Słów – bardzo wymowny tytuł, prawda? Cóż, ja mogę znaleźć nawet 100 powodów, dla których uwielbiam mojego ojca J Zamierzałam napisać o tej książce w tym tygodniu, ale cóż… Nadrobię to, ale i tak polecam książkę.
5.      „Starter”, Lissa Price, wydawnictwo Albatros – bardzo lekka lektura i bardzo przyjemna. Pierwsza część dylogii, osadzonej w świecie po wojnie bakteriologicznej, w którym nie ma ludzi pomiędzy szesnastym a sześćdziesiątym rokiem życia…
6.       „Kosogłos”, Suzanne Collins, Wydawnictwo Media Rodzina – ostatnia część „Igrzysk Śmierci” i powiem Wam, że nie musieli jej dzielić na dwa filmy…
7.      „Na wojnie nie ma niewinnych”, Aneta Jadowska, wydawnictwo Fabryka Słów – ostatnia część Heksalogii o Wiedźmie, możecie o autorce i moich wrażeniach przeczytać tutaj: http://mirella-view.blogspot.com/2015/11/pod-lupa-1-aneta-jadowska-heksalogia-o.html
8.      „Kuzynki”, Andrzej Pilipiuk, wydawnictwo Fabryka Słów – klasyk, kolejna książka, do której bardzo chętnie wracam.
9.       „Toy Wars”, Andrzej Ziemiański, wydawnictwo Fabryka Słów – znam tę książkę prawie na pamięć, ale Ziemiański, podobnie jak Pilipiuk, sprawia, że muszę do niego systematycznie powracać J
10.  „Zgon”, Gina Damico, wydawnictwo Fabryka Słów – opowieść o niesfornej dziewczynie, która zostaje mrocznym żniwiarzem – mogliście o niej przeczytać tutaj: http://mirella-view.blogspot.com/2015/12/sroda-z-ksiazka-1-gina-damico-zgon.html
11.  „Grillbar Galaktyka”, Maja Lidia Kossakowska, wydawnictwo Fabryka Słów – space opera i powieść drogi w jednym, książka jest naprawdę świetna J Dodatkowym smaczkiem jest fakt, iż główny bohater to… kucharz.
12.  „Piętno rzeki”, Patricia Briggs, wydawnictwo Fabryka Słów – kolejna część przygód nieznośnej, zmiennokształtnej mechanik, Mercedes Thompson. Jedna z najciekawszych serii z gatunku urban fantasy, po którą warto sięgnąć.
13.   „Jaki pisać. Pamiętnik rzemieślnika”, Stephen King, wydawnictwo Prószyński i S-ka – pierwszy raz czytałam coś takiego i stwierdzam, że książka jest zdecydowanie warta uwagi – nie tylko ze względu na nazwisko autora, ale też ze względu na zawarte w niej porady i smaczki z życia Mistrza Horroru. A tak z innej beczki, wiedzieliście, że triskaidekafobia to lęk przed liczbą 13? Zgadnijcie, kto się jej boi: http://www.kawerna.pl/biblioteka/felietony/item/10373-wielka-szesnastka-czyli-czego-mozesz-nie-wiedziec-o-stephenie-kingu.html :)
14.  „Sklepik z marzeniami”, Stephen King, wydawnictwo Albatros – jaka może być cena spełnienia marzeń? Książka mnie urzekła, polecam wszystkim, którzy jej nie czytali albo w ogóle nie znają nic z dorobku Stephena Kinga.
15.  „Gra o tron”, George R. R. Martin, Wydawnictwo Zysk i S-ka – fabułę książki przysłaniało mi to, co znałam z serialu… Ale będę czytać dalej J
16.  „Metro 2033”, Dmitry Glukhovsky, wydawnictwo Insignis – postapokalipsa, jedna z moich ulubionych powieści – czytałam nie po kolei, bo najpierw przeczytałam „Metro 2034”, a potem „Metro 2033”, ale z przyjemnością przeczytam najnowszy tom J
17.  „Koszmarny Karolek”, Francesca Simona, wydawnictwo Znak – seria książek mojego dzieciństwa, opowiadająca o przygodach chłopca, który jest koszmarny i przeżywa masę przekomicznych przygód… Niepedagogiczne do bólu, śmieszne do przesady.  Nadal uwielbiam do tego wracać J
18.  „Kłamca. Papież sztuk”, Jakub Ćwiek, wydawnictwo Sine Qua Non – kolejna odsłona przygód nordyckiego boga kłamstwa, a ja dotąd nie mogę uwierzyć, że Loki był w stanie tak narozrabiać…
19.   „Czarna Julka”, Gustaw Morcinek, wydawnictwo Beskidy – książka, z którą łączy mnie tyle nostalgii, że będzie pojawiać się w każdym zestawieniu 52 książek, które przeczytałam w ciągu roku.
20.  „Weźmisz czarno kure…”, Andrzej Pilipiuk, wydawnictwo Fabryka Słów – trzecia część opowieści o wiejskim egzorcyście i znamienitym smakoszu bimbru, który iście nowatorskimi metodami chroni ludzi przed najróżniejszą paranormalną gadziną. I systematycznie likwiduje Bardaków.
21.  „Trucizna”, Andrzej Pilipiuk, wydawnictwo Fabryka Słów – siódmy tom, na razie ostatni, jaki wyszedł z serii o Jakubie Wędrowyczu J
22.  „Achaja” (tomy 1-3), Andrzej Ziemiański, wydawnictwo Fabryka Słów – tego też nie mogło zabraknąć J
23.  „Fala Upału”, Richard Castle, Wydawnictwo 12 Posterunek – możecie się śmiać, ale ta książka NAPRADĘ jest dostępna po polsku i jest świetna ;)
24.  „W otchłani”, Beth Revis, Wydawnictwo Dolnośląskie – nawet ciekawa space opera, może sięgnę po drugi tom.
25.  „Chłopcy. Zguba”, Jakub Ćwiek, Wydanwictwo Sine Qua Non – trzeci tom serii, w którym Dzwoneczek budzi się ze śpiączki i odkrywa, że wszystko, co znała, było kłamstwem… Nie mogę się doczekać aż przeczytam ostatni tom, „Największa z przygód”!
26.  „Niezgodna”, Veronica Roth, wydawnictwo Amber – seria młodzieżowa, ale mi się podobała – świetnie wpisuje się w panujący trend, tylko gdyby filmy były lepsze…
27.  „Więzień labiryntu” (tomy 1-3), James Dashner, wydawnictwo Papierowy Księżyc – kolejna wielka trylogia, ekranizowana, młodzieżowa i na topie.
28.  „Danina. Nowoczesna baśń”, Holly Black, Wydawnictwo Dolnośląskie – tak samo jak „Królowa Lata” Melissy Marr (http://mirella-view.blogspot.com/2015/12/sroda-z-ksiazka-2-melissa-marr-krolowa.html), świat wróżek wykreowany przez Holly Black mnie uwiódł…
29.  „Królowa Lata”, Melissa Marr, wydawnictwo Nasza Księgarnia – mroczny świat wróżek wciąga od pierwszej strony. Fantastyczny pierwszy tom, kolejne cztery również są cudowne J Polecam!
30.  „Waleczna. Wielkomiejska baśń”, Holly Black, Wydawnictwo Dolnośląskie – jak wyżej, świetne urban fantasy J
31.  „Rękopis znaleziony w smoczej jaskini. Kompendium wiedzy o literaturze fantasy”, Andrzej Sapkowski, wydawnictwo Supernowa – pierwszy raz zetknęłam się z tą pozycją pisząc pracę maturalną, w tym roku nabyłam na własność J Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś ciekawego o fantastyce, polecam tę książkę!
32.  „Krzyk ciszy”, Elizabeth Flock, wydawnictwo HarperCollins – kolejna (w mniejszości, ale jest) nie fantastyczna powieść, ale bardzo ciekawa.
33.  „Świetlik w ciemności”, Jakub Ćwiek – jedna z najciekawszych książek, po jaką sięgnęłam J Więcej o niej napiszę w cyklu Z MOJEJ PERSPEKTYWY, bo cały projekt jest wart uwagi J
34.  „Magia parzy”, Ilona Andrews, wydawnictwo Fabryka Słów – jeszcze jedna pozycja z gatunku urban fantasy, ale bardzo ciekawa J
35.   „Przegłąd Końca Świata. Deadline”, Mira Grant, wydawnictwo Sine Qua Non – zombie, zombieee… Lubię te klimaty J Z pewnością będę czytać kolejne części, choć już spotkałam się z opiniami, że są słabsze…
36.  „Atlas chmur”, David Mitchell, wydawnictwo Mag – zjawiskowa. Wspomniałam o niej tutaj:
37.  “Wyznania gejszy”, Arthur Golden, wydawnictwo Albatros – książka jest o wiele lepsza od filmu. Ale nie ukrywam, ekranizacja jest nawet niezła.
38.  „Pomnik Cesarzowej Achai” (tom 1), Andrzej Ziemiański, wydawnictwo Fabryka Słów – kontynuacja „Achai”, ale nie wiem kiedy sięgnę po kolejne tomy… Pewnie nieprędko.
39.  „Po pierwsze dla pieniędzy”, Janet Evanovich, wydawnictwo Fabryka Słów – coś dla pań, polecam J
40.  „50 twarzy Greya”, L. J. Smith, wydawnictwo Sonia Draga – ja się wstydzę, że w ogóle po to sięgnęłam… Żal na kółkach. Ostatni raz byłam tak zażenowana czytając „Zmierzch” – i do dziś tego też się wstydzę. Tylko „Zmierzch” ma tę niepowtarzalną zaletę, że film jakoś wygląda, a w przypadku „50 twarzy Greya”, nawet film jest żałosny…
41.  „Czarny Książę”, Katarzyna Michalak, wydawnictwo Filia – skoro jesteśmy przy naprawdę kiepskiej erotyce… Aż ręce opadają, serio, ludzie mają aż tak niskie wymagania, że kupują i czytają taki chłam??
42.  „Miasto Kości”, Cassandra Clare, wydawnictwo Mag – książka fajna, film słaby… Oby serial był lepszy J
43.  „W pół drogi do grobu”, Jeaniene Frost, wydawnictwo Mag – wampiry, ale w lepszym wydaniu niż „Zmierzch”.
44.  „Zbieracz burz”, Maja Lidia Kossakowska, wydawnictwo Fabryka Słów – anioły, świetnie napisane i z przyjemnością powrócę do tego jeszcze raz J Ale przedtem przeczytam „Żarna niebios” i „Siewcę wiatru”.
45.  „Skrzydła Laurell”, Aprilynne Pike, Wydanwictwo Dolnośląskie – to też wróżki, lekkie i młodzieżowe, ale czytało się świetnie.
46.  „Młot na czarownice”, Jacek Piekara, wydawnictwo Fabryka Słów – nie jestem fanką tego cyklu, przeczytałam z ciekawości i było świetne. Sięgnę po następną.
47.  „Mroczna połowa”, Stephen King, wydawnictwo Albatros – nadal nie wierzę, że przeczytałam tak mało książek Kinga…
48.  „Dziecko ciemności”, Graham Masterton, wydawnictwo Replika – to nie z Kingiem, a z Mastertonem zaczęłam swoją przygodę z horrorami. Czytałam tę książkę jeszcze w gimnazjum i chętnie do niej wracam.
49.  „Wilczy trop”, Patricia Briggs, wydawnictwo Fabryka Słów – nadal czekam na kontynuację, seria jest świetna…
50.  „Zrodzony ze srebra”, Patricia Briggs, wydawnictwo Fabryka Słów – piąty tom nie schodzi z poziomu pozostałych, świetna seria – polecam wszystkim fanom urban fantasy.
51.  „Nie mów nikomu”, Harlan Coben, wydawnictwo Albatros – genialny thriller, jeden z lepszych, jaki miałam przyjemność przeczytać.
52.  „Nowy wspaniały świat”, Aldus Huxley, wydawnictwo Muza – nie mogło tej książki zabraknąć. Genialna. Honorowo zamyka listę.
Na ten rok to już wszystko, jeśli chodzi o moje lektury. Już wkrótce pojawi się kolejna lista.

Jeśli chcecie być na bieżąco, zapraszam do zalajkowania mojego fp: https://www.facebook.com/Blogmirellaview/?ref=aymt_homepage_panel

10 komentarzy:

  1. Ale film Greya był zajebisty do oglądania z najlepszą przyjaciółką. :D Ubawiłam się, ale też przeraziłam jego głupotą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie przeraził fakt, że ten film naprawdę się podobał pewnemu gronu osób, które osobiście znam... Ale masz rację, on jest tak głupi, że aż śmieszny :D

      Usuń
  2. Gratuluję, że przeczytałaś aż tyle ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ale to tylko mały wycinek, wybrane pozycję, po które sięgnęłam ;)

      Usuń
  3. Nie rozumiem jak się da przeczytać tyle książek. Ja się za każdą przymierzam długo i smakuję ją kilka tygodni <3
    Elodie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no, jak się rozpędzę, to nic mnie nie zatrzyma :) To tylko wybrane tytuły, ale jak mam czas, to w ciągu tygodnia czytam 2 czasem 3 książki :)
      Dzięki i pozdrawiam, wesołych świąt!

      Usuń
  4. Świetne ! Zapraszam też do mnie :) Dzisiaj założyłam.
    zzyciaksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3 Z pewnością wpadnę^^

      Usuń
  5. 5, 26, 42 z Twojej listy przeczytałam narazie tylko te książki haha :D
    Jak widać jeszcze dużo przede mną, bo tyle książek przeczytałam chyba w ciągu dwóch lat, jak nie więcej.. po maturze wszystko się zmieni :))

    http://triviaaboutme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko część tego, co udało mi się przecyztać ;) Po niektóre naprawdę warto sięgnąć, niestety, sama teraz też nie mam czasu na czytanie, bo studia... ;)

      Usuń