Translate

czwartek, 5 stycznia 2017

EXCLUSIVE wywiad z Hinia

Witam Was w 2017, który na blogu otwieram wywiadem z niesamowicie utalentowaną rysowniczką, którą na Facebooku znajdziecie pod pseudonimem Hinia :) Serdecznie zapraszam na jej fanpage: KLIK!
I zapraszam do przeczytania wywiadu!
Hinia
1. Witam Cię Hinia na moim blogu i serdecznie dziękuję, że zgodziłaś się udzielić mi wywiadu pozwól, że oddam Ci w całości pierwsze pytanie, proszę, opowiedz o sobie?
Hinia: Hej! To ja dziękuję za zaproszenie, to strasznie miłe wyróżnienie :3. Cóż, tak po krótce, mam 21 lat i dość sporo rysuję. Przy okazji studiuję też, zaocznie, grafikę cyfrową na WSTI w Katowicach. Poza rysowaniem kręcą mnie gry komputerowe i podróże (przez to ostatnie zdarza mi się zaniedbywać wszystko inne niestety, haha). Moim głównym hobby jest chyba zaczynanie miliona prac i projektów i nie kończenie ich...
Hinia

2. Czy możesz przybliżyć Nam genezę Twojego pseudonimu?
Hinia: No, to jest akurat sprawa, przez którą "poważni ludzie" często mnie wyśmiewają :D Otóż, w podstawówce z przyjaciółką uwielbiałyśmy oglądać Naruto, jej ulubioną postacią była Sakura, moją Hinata. Chciałyśmy sobie nawzajem zdrobnić te imiona, no i tak właśnie wyszła Saki i Hinia. Ja nigdy w życiu innej ksywki się nie dorobiłam, a tej znajomi całkiem często używali, więc już mi tak zostało.

Hinia

3. To może na początek opowiedz, jak to się zaczęło, w jakich okolicznościach zainteresowałaś się rysowaniem?
Hinia: O rany, haha, ciężko powiedzieć.. To musiało być bardzo dawno temu. Już w przedszkolu bawiłam się w przerysowywanie okładek gier komputerowych. Potem zaczęłam oglądać anime, czytać mangi. Przeszłam przez okres, kiedy chciałam rysować wyłącznie zwierzęta. Szybko mi jednak przeszło, będąc jakoś w 4 klasie podstawówki przerysowałam kilka mangowych obrazków (wstyd!) i po czasie byłam już w stanie sama skonstruować coś, co wyglądało jak człowiek. No i tak sobie rysuję do dzisiaj, teraz już oczywiście od daaawna całkowicie sama, nie lubię się wzorować (choć przyznaję, gdyby nie kopiowanie prawdopodobnie nigdy nie wyszłabym ze swojej zwierzakowej strefy komfortu)

Hinia

4. Rysowanie dla Ciebie to hobby czy raczej życiowa pasja, z którą wiążesz przyszłość?
Hinia: Bardzo długo nie chciałam wiązać przyszłości z rysowaniem, bo wszyscy mówili, że to ubóstwo i bezrobocie. Planowałam raczej zostać tłumaczem albo nauczycielką. No ale, chwilę po napisaniu matury stwierdziłam, że w sumie to rysowanie sprawia mi radość i chcę spróbować robić animacje, projekty postaci i koncepty. Tak więc, obecnie to dla mnie pasja, z którą wiążę przyszłość i staram się już teraz jako-tako realizować zawodowo, pomagać znajomym przy tworzeniu gier, projektować własne i angażować się w podobne projekty na uczelni.

Hinia

5. Czy planujesz w przyszłości zająć się profesjonalnie rysowaniem – narysować własny komiks, ilustrować książki, projektować okładki?
Hinia: Tak jak wspomniałam, raczej jedynie pod kątem projektowania gier. Chociaż myślę też o jakiejś książeczce obrazkowej dla dzieci, bo ludzie mówią, że ilustracja dziecięca mi dobrze wychodzi. Niestety wiem, że nie jest to raczej coś, na czym można wyżyć, więc może jak już stanę na swoim to tak "for fun" sobie coś zilustruję i zobaczę, czy się przyjmie.

Hinia

6. Rysujesz w stylu manga – dlaczego zdecydowałaś się rysować właśnie w takim stylu?
Hinia: Przede wszystkim z powodu, o którym już wspominałam - to właśnie manga była czymś, co sprawiło, że wyszłam ze swojej strefy komfortu i zaczęłam rysować ludzi. Lubię oglądać anime, czytać mangi, więc mam ciągły kontakt z tego typu ilustracją i po prostu jest dla mnie bardziej przyjemna dla oka. Nie oznacza to jednak, że to jedyna "kreska, jaką mam". Na uczelni jak na razie daję radę udawać, że znam się na zachodnim, semi-realistycznym komiksie haha

Hinia

7. Preferujesz rysowanie na tablecie graficznym czy tradycyjnie, za pomocą ołówka, cienkopisu i markerów?
Hinia: Hmm... ciężko mi wybrać. U mnie to kompletnie zależy od humoru. Czasami długo nie mogę spojrzeć na tablet, ale też czasem kompletnie nie dogaduję się z papierem. Ostatnio jednak, przez zlecenia i szkołę, nie za bardzo mam wybór, więc jako-tako zapominam o tym, co bym wolała i pracuję na tym, na czym muszę. Co nie oznacza oczywiście, że nie rysuję na kartce - dostałam na święta średniej wielkości sztalugę, więc mam motywację, żeby często sięgać po ołówek :D

Hinia

8. Odnosząc się jeszcze do poprzedniego pytania, co jest według Ciebie lepsze, rysowanie na tablecie czy za pomocą ołówka?
Hinia: Nie da się powiedzieć jednoznacznie co jest LEPSZE. Techniki tradycyjne mają klimat. Dużo łatwiej wychodzi kreska, wszystko dzieje się dość zgodnie z ruchem ręki. Komputer ma pewne opóźnienie, dużo trudniej jest osiągnąć taki efekt, jaki bym chciała. Obie te techniki mają dużo ograniczeń i udogodnień, więc nie porównam. Ale jedno mogę powiedzieć na pewno - techniki cyfrowe są dużo bardziej praktyczne. 

Hinia
9. Czy myślałaś może o założeniu kanału na YouTuBe, na którym pokazywałabyś jak rysujesz, robiąc tzw. speedpainty?
Hinia: Myślałam i mam to w planach. Robiłam do tego kilka podejść, ale jakoś tak ciężko mi idzie pogodzenie się z tymi wszystkimi programami i montażem. Mam to szczęście, że mój chłopak lubi fotografię i filmowanie, i na montażu się trochę zna, ale wciąż nie czuję się wystarczająco przekonana, żeby sama się w to zacząć bawić haha. To pewnie jeszcze trochę potrwa

Hinia

10. Co sądzisz o polskich rysownikach?
Hinia: Hmmm... to dość podzielone grono. Na pewno Polacy są nauczeni dużo większej pokory niż ludzie zza granicy. Obserwuję też zagraniczny rynek i widzę, jak "klient" traktuje rysownika tam i tu. W Polsce każdy by chciał czyjąś pracę za darmo, wszyscy mają do artystów strasznie roszczeniowe podejście, przez co polscy rysownicy są w tej kwestii dosyć wycofani i wstydliwi.
No i lubią się czepiać. Uwielbiają się czepiać. Jako adminka sporej grupy rysunkowej mogę z pewnością siebie potwierdzić, że czepialstwo to chyba największa cecha polskich rysowników xD (nie wykluczam też siebie)

Hinia

11. Czy pośród rysowników istnieje artysta, którego podziwiasz, który jest dla Ciebie wzorem?
Hinia: Oj tak. Nawet kilku, i nie są to mangowcy! Mianowicie, Sylwia Bomba i Darek Zabrocki. Oboje mają niesamowite umiejętności, podziwiam i zazdroszczę!

Hinia

12. Czy czytasz może komiksy polskich autorów, nie tylko te papierowe, ale też publikowane w sieci?
Hinia: Niezbyt interesują mnie komiksy, co najwyżej takie humorystyczne one-shoty. Kiedyś czytałam Chatę Wuja Freda, ale zmuszała mnie do zaglądania na bloga, a to zbyt trudne dla takiego facebookowego lenia jak ja. No i Dema czytam. Te akurat mam w papierowej wersji. Lubię, jak coś jest kompletnie bez sensu.

Hinia

13. Czy poza rysowaniem masz inne hobby?
Hinia: Podróże. To hobby odkryłam dzięki swojemu obecnemu chłopakowi. Razem sobie jeździmy po hotelach, piszemy i nagrywamy recenzje i przy okazji zwiedzamy różne miasta (póki co głównie w Polsce).

Hinia

14. Czy masz jakieś rady dla osób, które zaczynają swoją przygodę z rysunkiem?
Hinia: Przede wszystkim - nauczyć się "przyjmować na klatę" krytykę. To było dla mnie najtrudniejsze zadanie na początku. Bardzo łatwo się zrażałam, kiedy komuś się coś w mojej pracy nie podobało. Dopiero po czasie nauczyłam się rozróżniać konstruktywną krytykę od nic nie wartej krytycznej paplaniny. Słuchanie rad bardzo pomogło mi się rozwinąć, bo przecież samemu nie widzimy często błędów, które popełniamy.

Hinia

15. Kiedy, w jakich okolicznościach zainteresowałaś się mangą i anime?
Hinia: Hmm.. wydaje mi się, że w podstawówce. Miałam taką starszą od siebie koleżankę, Kasię. Przyniosła mi kiedyś tom mangi "Tokyo Mew Mew". No i jakoś od tamtego czasu się coraz bardziej wkręcałam.

Hinia

16. Lubisz czytać mangę lub książki?
Hinia: Czy ja wiem... przy czytaniu bardzo łatwo się dekoncentruję. Mam ogromną słabość do animacji, dlatego jak mam wybór między filmem(animowanym) a książką - wybieram film. Lubię czytać, szczególnie w trakcie podróży, ale zdecydowanie bardziej lubię oglądać.

Hinia

17. Czy masz ulubionych autorów mang lub książek?
Hinia: Manga - zdecydowanie Hiromu Arakawa. FullMetal Alchemist to moje pierwsze emocjonalne przeżycie jeśli chodzi o mangę i anime.
Ulubionego autora książek chyba nie mam. Mam tak jak z muzyką - lubię różne rzeczy. Czasem kryminał, czasem turystyczne, czasem jakiś dokument. W gimnazjum czytałam bardzo dużo takiej... dziewczęcej fantastyki... wróżki, wampiry i czarownice. Potem przeszłam bardziej na kryminały, a obecnie raczej właśnie jakieś krążące wokół kultury krajów wschodnich.

Hinia

18. Masz jakiś ulubiony film, serial albo anime?
Hinia: Jak łatwo się domyślić po powyższym pytaniu - FullMetal Alchemist.
Z seriali ciężko mi wybrać - od lat śledzę The Walking Dead, ale wkręciłam się też w Stranger Things

Hinia

19. Wolisz anime czy animowane filmy, produkowane przez np. DreamWorks, Pixar albo Disneya?
Hinia: Zależy jakie. Generalnie lubię wszystko z powyższych i ciężko mi się określić. Ale jakbym miała za pomocą wykreślanki tytułów wybrać, to najbardziej lubię filmy Ghibli, bo podobało mi się wszystko co widziałam. Jeśli zaś chodzi o Pixara i resztę, no to tu się czasem zawiodłam.

Hinia

20. Jakiej muzyki słuchasz? Czy ona w jakiś sposób nastraja Cię do pracy, poprawia nastrój, inspiruje?
Hinia: Jak wspomniałam, jestem tym legendarnym, nieznośnym typem, który słucha wszystkiego. Rock, rap, pop, dubstep, czasem mnie nawet w lipcu nachodzi na kolędy. U mnie wszystko zależy od humoru. Ale ogólnie to do rysowania raczej wolę słuchać let's playów, lubię jak mi ktoś coś gada.

Hinia

21. Czy masz ulubione zwierzę? Niekoniecznie z naszego świata, ale może z anime, filmu czy gry?
Hinia: Jeśli chodzi o gry to ostatnio bardzo urzekł mnie Trico z gry The Last Guardian. A z realnych, no to po moich postaciach łatwo stwierdzić chyba, że mam słabość do kotów :D

Hinia

22. Czy są jacyś youtuberzy, których filmiki oglądasz na bieżąco?
Hinia: CTSG, Eleven, niektóre dłuższe serie u PewDiePie, niektóre serie u Gimpera. No a tak to ci wszyscy polscy youtuberzy nie-gamingowej kategorii - AbstraChuje, ZDupy, Unboxall, Weronika Truszczyńska, Krzysztof Gonciarz, Gargamel, Martin Stankiewicz... długo by wymieniać :D

Hinia

23. Masz jakieś plany na najbliższą przyszłość?
Hinia: Mam, ale na razie nie chcę o nich wspominać. Jak się uda, to dosyć konkretne. Jak nie, to się kopnę w kostkę i wymyślę inne :D

Hinia

24. Czy na zakończenie zechciałabyś coś dodać?
Hinia: Chyba już wystarczająco się nagadałam, haha. Jeszcze raz bardzo dziękuję za zaproszenie, było mi bardzo miło <3
Ja również bardzo dziękuję, niezwykle się cieszę, że zdecydowałaś się poświęcić mi swój czas :) Dziękuję!
A wszystkich zainteresowanych zapraszam na jej stronę na Facebooku: KLIK!

3 komentarze:

  1. Książeczki dla dzieci, które mają styl mangi z chęcią byśmy kupiły dla naszych przyszłych dzieci, więc trzymamy za to kciuki :) Piękne rysunki i gratulujemy wyboru takich studiów bo niestety wiele osób boi się iść w kierunku zdolności artystycznych (tak jak my zrobiłyśmy) i później tego nieco żałują :P

    OdpowiedzUsuń
  2. O, akurat kojarzę Hinię jeszcze z czasów Oekaki, niesamowicie się rozwinęła :D Tym bardziej wywiad fajnie się czytało :)

    OdpowiedzUsuń