Translate

środa, 29 czerwca 2016

Z MOJEJ PERSPEKTYWY #28 Istota zła - moja opinia

Moja opinia o tej mandze już kiedyś ukazała się na portalu lubimyczytac.pl – co nieco w niej zmieniłam, bo nie da się ukryć, że od tamtego czasu całkiem sporo się zmieniło :) Od czasu wydania „Istoty zła” moja kolekcje Jedmnotomówek Waneko się powiększyła i na naszym rynku ukazała się inna manga tej autorki pt. „Requiem Króla Róż” – z tego co wiem, manga nadal powstaje i aktualnie ma sześć tomów, z czego u nas ukazały się dwa. Nie czytałam „Requiem” - sama nie wiem czy po nie sięgnę, gdyż „Istota zła”, wobec której miałam pewne nadzieje, delikatnie mówiąc, zawiodła mnie. 
Nie wiem czy kiedyś o tym wspominała, ale bardzo się ucieszyłam, gdy Waneko zaczęło wydawać jednotomówki. Jedną z pierwszych mang z tej serii w ojej kolekcji była "Istota zła" autorstwa Ayi Kanno. Historia obraca się wokół kryminalisty o imieniu Zen, którego imię widnieje na bardzo wysokim miejscu na liście poszukiwanych przestępców... Jego celem jest osiągnięcie absolutnej wolności i aby tego dokonać łamie wszystkie obowiązujące prawa, za nic ma życie drugiego człowieka, drwi sobie ze ścigających go władz totalitarnego państwa, za każdym razem wymykając się z ich rąk. Ale Zen nie jest tak jednoznaczną postacią, na jaką wygląda, ma za sobą trudną przeszłość, a raczej brak jakiejkolwiek przeszłości. W nieznanych okolicznościach stracił pamięć, a nawiedzające go przebłyski świadomości są jedyną wskazówką, do rozwikłania tej zagadki…
Zapowiadało się fantastycznie. Czytało się bardzo dobrze. A zakończenie mnie rozczarowało.
Naprawdę, nie ukrywam, że spodziewałam się czegoś innego. Ale nie mogę powiedzieć, że zmarnowałam czas czytając tę pozycję. Opowieść jest mroczna, pesymistyczna i pełna okrucieństwa – jednakże, mimo ostrzeżenia, że manga jest wskazana od szesnastego roku życia, ukazane w niej sceny przemocy nie są aż nadto rażące.
Waneko stanęło na wysokości zadania. Wydanie powiększone (podobnie jak w serii Mega Manga od JPF), prawie czterystustronicowe i w przystępnej cenie. Walory estetyczne w postacie bielutkiego papieru bardzo dobrej jakości oraz okładka z obwolutą stanowią dodatkowe plusy dla oceny całości. Między rozdziałami zawarte są notki od autorki, tłumaczące zmiany zaistniałe w wydanym tomie. Do tłumaczenia też nie można się przyczepić – język jest płynny, czyta się szybko.
„Istota zła” jest jedną z pozycji do przeczytania, ale niestety nie każdemu przypadnie do gustu, bo jak już wcześniej wspomniałam jest to manga, po której spodziewałam się czegoś więcej. Zwłaszcza, po zakończeniu całości – zabrakło mi jeszcze dwóch, może czterech rozdziałów stanowiących domknięcie całej historii. Jednakże, jeśli jesteście ciekawi tej mangi – nie odradzam, sięgnijcie po nią, może się Wam spodoba, jednak ja po zakończeniu lektury odczułam lekki niedosyt…

5 komentarzy:

  1. Wow, muszę przyznać że mnie bardzo zainteresowałaś tą mangą! Uwielbiam takie mroczne historie z nutką tajemnicy w tle ^-^ Szkoda, że zakończenie jest rozczarowujące, ale może mi przypadnie do gustu. No zobaczymy, bo po mangę na pewno sięgnę :D


    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  2. Opis brzmi bardzo zachęcająco i intrygująco, też pewnie miałabym wysokie oczekiwania i bym się nieco rozczarowała. Ale jeśli będę miała możliwość sięgnięcia po tę mangę to z chęcią z niej skorzystam ;>

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie, brzmi super i ciekawie, szkoda, że ten koniec Cię rozczarował. Mang w swoim życiu nie przeczytałam wiele, zresztą, dawno nie miałam żadnej w dłoniach. Pasuje to zmienić, bo pamiętam, że potrafiły poprawić mi humor. :D Obserwuję. ;) Arleta

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmmm, własnie najbardziej nie lubimy gdy końcówka nie jest należycie zakończona :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety jeszcze nie miałam okazji przeczytać, ale już czeka w koszyku na nadchodzące zamówienie. ;_;

    OdpowiedzUsuń