Translate

sobota, 29 kwietnia 2017

EXCLUSIVE: wywiad z Iburntmypopcorn

Witam Was i serdecznie zapraszam na kolejny wywiad z Ishy, artystką, która ma bardzo oryginalny styl rysunku i który niezwykle mi się podoba - i mam nadzieję, że i Wam się spodoba :) Koniecznie wpadnijcie na jej stronę Iburntmypopcorn: KLIK!
Iburntmypopcorn
1. Witam Cię serdecznie na moim blogu i serdecznie dziękuję, że zgodziłaś się udzielić mi wywiadu – pozwól, że oddam Ci w całości pierwsze pytanie, proszę, opowiedz o sobie?

Ishy: Hejka~ To ja dziękuję za propozycję, czuję się zaszczycona. Kurczę, pierwsze pytanie i już takie podchwytliwe… xD Jestem dziewczyną, mam 27 lat, rysuję odkąd pamiętam, czyli od 4 roku życia. Pierwsze wspomnienie związane z rysowaniem opiera się na tym, że oburącz za pomocą dwóch różnokolorowych długopisów starałam się narysować skarpetkę, ale jakbym robiła ją za pomocą drutów…

2. Czy możesz przybliżyć Nam genezę Twojego pseudonimu?

Ishy: W sumie mam dwa pseudonimy, Ishy – to mój pierwszy, stworzony aby nazwać swoją postać w uniwersum Pokemonów, coś co by brzmiało podobnie do imienia Ash. Jest dla mnie właściwie niczym drugie imię. Drugi, którym posługuję się w kontekście artystycznym, wziął się z tego, że nie miałam pomysłu na nazwę, a „Ishy” było za krótkie. Akurat często zdarza mi się przypalić popcorn, kiedy go robię, to było pierwsze co przyszło mi do głowy i nie walczyłam z tym.

3. To może na początek opowiedz, jak to się zaczęło, w jakich okolicznościach zainteresowałaś się rysowaniem?

Ishy: No i spaliłam (pun intented) pytanie, odpowiadając na nie na początku. Pozwolisz, że rozwinę myśl po prostu. Rysowałam odkąd pamiętam – bohaterów z kreskówek Cartoon Network, Czarodziejki z Księżyca, kucyki Pony. Właściwie wszystko, co umysł kilkuletniego dziecka mógł chłonąć. Później po prostu nie przestałam i dalej rysowałam. Zmieniłam tylko medium – od kartki w zeszycie na tablet graficzny.
4. Rysowanie dla Ciebie to hobby czy raczej życiowa pasja, z którą wiążesz przyszłość?
Ishy: Jestem realistką i chociaż chciałabym wyżyć z samego rysowania, obecnie jest to niemożliwe. Wierzę, że pracując nad warsztatem i poznając nowych ludzi zbliżę się do mojego marzenia i połączę pracę z pasją.

5. Czy planujesz w przyszłości zająć się profesjonalnie rysowaniem – narysować własny komiks, ilustrować książki, projektować okładki?

Ishy: Właściwie to tak, skończyłam studia graficzne, w tym roku zdobyłam tytuł magistra z grafiki projektowej i reklamy, a na pracę dyplomową wykonałam książeczkę edukacyjną dla dzieci wraz z elementami promocyjnymi. Myślę, że to dobry krok w tym kierunku. Co do rysowania własnego komiksu – to jest cel, który mam przed oczami od kilku lat. Ciągle uważam, że brakuje mi albo warsztatu, albo fabuła nie jest dopięta na ostatni guzik, ale chcę w tym roku się za to zabrać. Samo planowanie i rozpisywanie wydarzeń czy rysowanie dla poprawy kreski nie zbliży mnie do tego marzenia w satysfakcjonującym tempie.
Iburntmypopcorn

6. Rysujesz w stylu manga – dlaczego zdecydowałaś się rysować właśnie w takim stylu?

Ishy: Myślę, że to dlatego, że uznałam anime, które oglądałam od najwcześniejszych lat, jako ciekawsze do „naśladowania” i tworzenia w tym kierunku. Kreskówki były uproszczone, ale nie dawały aż takiej satysfakcji z oglądania co bardziej szczegółowe Pokemony, czy Dragon Ball.

7. Preferujesz rysowanie na tablecie graficznym czy tradycyjnie, za pomocą ołówka, cienkopisu i markerów?

Ishy: Na tablecie, chociaż on nie zastąpi wygody i precyzji rysowania bezpośrednio na kartce. Niestety ctrl+z przemawia bardziej na korzyść. Mam nadzieję w przyszłości zakupić ekran do rysowania, chociażby Cintiq Wacoma aby połączyć oba aspekty pracy. Wciąż jednak wolę szkicować na kartce ołówkiem automatycznym.

8. Odnosząc się jeszcze do poprzedniego pytania, co jest według Ciebie lepsze, rysowanie na tablecie czy za pomocą ołówka?

Ishy: Tak jak pisałam wcześniej, rysując ołówkiem mam większą precyzję jeśli chodzi o kreskę oraz jej płynność. Ciężko jest mi oddać tą samą naturalność na tablecie, ale zdaję sobie sprawę, że w obecnej dobie skanowanie każdego rysunku, czy strony komiksu, aby później ją obrobić i dać do publikacji, jest bardziej upierdliwe i czasochłonne niż nabycie wprawy w posługiwaniu się tabletem.

9. Czy myślałaś może o założeniu kanału na YouTuBe, na którym pokazywałabyś jak rysujesz, robiąc tzw. speedpainty?

Ishy: Rozważałam taką myśl. Pewnie się zdecyduję na to, ale mam jedną, przeszkadzająca mi wadę – rozpraszam się. Lub pisząc dokładniej – pracuję zrywami. Rysuję coś przez 3 minuty a potem rzucam to, bo chęć sprawdzenia odpowiedzi na Messengerze czy włączenia jakiegoś głupiego filmiku jest większa… A potem przypominam sobie o tym co miałam robić. Zazwyczaj po 15-20 minutach. Najwyżej czeka mnie duuużo montażu podczas kręcenia takiego filmiku.

10. Co sądzisz o polskich rysownikach?

Ishy: Jest wielu utalentowanych artystów, o których istnieniu pewnie nawet nie wiem. To cieszy a zarazem trochę stresuję ponieważ szansa na wybicie się w tak licznej grupie jest dość ograniczona.
Iburntmypopcorn

11. Czy pośród rysowników istnieje artysta, którego podziwiasz, który jest dla Ciebie wzorem?

Ishy: Z polskich myślę, że to będzie legendarna Meago, z zagranicznych nieco mniej popularne – Siobhanchiffon oraz Diastrons.

12. Czy czytasz może komiksy polskich autorów, nie tylko te papierowe, ale też publikowane w sieci?

Ishy: Zdarza mi się, głównie te prezentowane na łamach Mangamixu Neo od Waneko. Czasem zajrzę na webkomiksy.pl. W kwestii papierkowych jest jeszcze gorzej, bo od kilku lat nie ukazało się nic nowego co wydawałoby mi się interesujące do nabycia, zupełnie jakby nastąpiła jakaś recesja i osoby przestały rysować albo wydawnictwa straciły chęć wydawania polskich artystów, z wyjątkiem jednej osoby.

13. Czy poza rysowaniem masz inne hobby?

Ishy: Lubię gotować japońskie dania, grać na konsolach oraz zbierać gadżety i figurki, z ulubionych przeze mnie serii anime.

14. Czy masz jakieś rady dla osób, które zaczynają swoją przygodę z rysunkiem?

Ishy: Nie powiem nic odkrywczego co nie zostałoby wcześniej wypowiedziane – rysujcie, jeszcze raz rysujcie. Po prostu. Inaczej nie nabierzecie wprawy ani nie zaczniecie tworzyć czegoś, co zacznie się Wam podobać. Druga kwestia – nie poddawajcie się. Nie wszystko będzie od razu wychodzić i zawsze znajdzie się ktoś lepszy, ale najgorsze co możecie zrobić to zrezygnować z rysowania. Opowiem małą anegdotę, przed pójściem na studia dostałam się do liceum plastycznego. Specjalizowałam się w rysunku na tablecie przez co malowanie na sztaludze czy rysowanie czegoś z natury było dla mnie trudne. Niestety to, że posiadałam konto na Deviantartcie jako jedna z niewielu, umiałam używać kilka programów graficznych, tworzyłam proste animacje i rysowałam w komputerze nie pomogło mi w żaden sposób. Jasne, dostałam 6 za informatykę i z grafiką komputerową nie miałam problemów, co nie sprawiło, że to było w jakikolwiek sposób wartościowe dla kadry szanownego liceum. Niejednokrotnie słyszałam, że nie powinno mnie tu być, że może powinnam iść na coś innego, np. na prawo, którym też się interesowałam w tym okresie. Nauczyciele od rysunku czy malarstwa zamiast wytłumaczyć co robię źle, zupełnie przestali zwracać na mnie uwagę czy dawać mi rady. Moja ogólna chorowitość i prawie 50% nieobecności zrobiło swoje. Manga? To nie sztuka! Modernizm, abstrakcjonizm czy pop art już tak. I tak po 4 latach nauki, prawie się poddałam. Porzuciłam wkrótce konto na deviantArcie, zaczęłam coraz mniej rysować na komputerze. Wciąż jednak chciałam iść na studia plastyczne. Dopiero tam znalazłam nauczycieli, którzy pomogliby mi się rozwinąć i nadrobić braki w warsztacie oaz zmotywowali mnie abym dalej rysowała i nawet podobała im się moja mangowa kreska! Gdyby nie ich motywacja oraz kilku moich przyjaciół, prawdopodobnie do tego wywiadu by nie doszło.

W skrócie: nie poddawajcie się, jeśli chcecie rysować to rysujcie. Liceum plastyczne nie zawsze jest tym miejscem, którego szukacie i do którego powinniście iść. Słuchajcie cennych rad oraz ludzi, którzy chcą Wam pomóc oczywiście nie opierając się na głaskaniu po główce i zachwalaniu Was – nie tędy droga. Poproście o konstruktywną krytykę – kompetentna osoba powinna Wam powiedzieć co musicie poprawić ale też wskazać rzeczy, które im się podobają.

15. Bywasz na konwentach, lubisz tego typu imprezy?

Ishy: Kiedyś jeździłam, ale sporadycznie. W tym roku planuję to zmienić. Samą koncepcję konwentu lubię, oprawa i organizacja to co innego. No i jako introwertyka, przebywanie w grupie ludzi przez dłuższy czas po prostu bardzo męczy.
Iburntmypopcorn
16. Jeśli ktoś nigdy nie był na konwencie, w jaki sposób byś go zachęciła do przyjechania na taką imprezę?
Ishy: Konwenty to dobre miejsce, żeby spotkać się z ludźmi o podobnych zainteresowaniach, gdzie bez problemu pogadasz na panelach o rzeczach, które lubisz. Nie wszyscy na co dzień mają wyrozumiałych przyjaciół o podobnych zainteresowaniach. No i można na takich imprezach poznać wydawnictwa mangowe, zagadać, kupić jakieś gadżety, wspomóc polskich artystów na ich stoiskach. To wyjątkowe doznanie.

17. Który konwent najlepiej wspominasz?

Ishy: Myślę, że to był któryś z wrocławskich Niuconów. Byłam wtedy w otoczeniu znajomych ludzi z forum o Touhou Project i ogólnie przyjemnie spędziłam tam czas.

18. Czy jest coś, co Cię zraża do jeżdżenia na konwenty?

Ishy: Miejsca, w których odbywają się konwenty (mieszkam na konwentowym zadupiu), tłumy, brak organizacji, ilość podróbek na stoiskach czy wykorzystywanie cudzych grafik w celach zarobkowych.

19. Kiedy, w jakich okolicznościach zainteresowałaś się mangą i anime?

Ishy: Od dziecka byłam wystawiona na działanie anime, nie zawsze sobie z tego zdając sprawę. Sara mała księżniczka, Muminki, Pszczółka Maja to wszystko anime. Zdarzało mi się oglądać odcinki Czarodziejki z Księżyca, które były emitowane na Polsacie oraz perełki pokroju Kapitana Tsubasy czy Yattamana na Poloni. Później zmieniłam kanały, czy sposób oglądania, jednak fascynacja pozostała do dziś. Przygoda z mangą jest powiązana z anime – zafascynowana tym co akurat było emitowane w telewizji, znalazłam 7 tom Dr Slumpa i po prostu kupiłam. Od tego czasu przez 20 lat, uzbierałam blisko ponad 500 tomów. Mój tata pewnie wciąż żałuje, że wtedy mi go kupił. xD

20. Lubisz czytać mangę lub książki?

Ishy: Mangi wciąż kupuje, teraz więcej kiedy mogę zwyczajnie sobie na nie pozwolić. Pewnie wyjdę w tym momencie na debila, ale książek zazwyczaj nie czytam. Raz na jakiś czas sięgnę po dostępne na naszym rynku Light Novel. Znacznie częściej czytam fanfiki, które niekiedy są napisane lepiej niż to, co można znaleźć na półkach sklepowych.
Iburntmypopcorn
21. Czy masz ulubionych autorów mang lub książek?
Ishy: Przy autorach mang, obowiązkowo muszę przytoczyć panią Hiromu Arakawę, autorkę wydanych u nas Fullmetal Alchemist oraz Silver Spoon. FMA jest dla mnie jednym z niewielu tytułów, które określam mianem idealnych. Podoba mi się prowadzenie fabuły i sposób kreowania postaci. Duet Tsugumiego Oby oraz Takeshiego Obaty – autorów Death Note i Bakumana, cenię głównie za rysunki ale i też zwroty akcji. Szanuję Sui Ishidę za to, że rysuje swoją mangę na tablecie graficznym, gdzie wiele artystów wciąż pozostaje przy tradycyjnej metodzie. Na zakończenie obowiązkowo muszę wspomnieć o mangace Atsushim Okubo, twórcy Soul Eatera. Wzorując się między innymi jego kreską, wyrobiłam z czasem swój styl, który obecnie różni się. Pozostała tylko maniera rysowania okrągłych, wyraźnie zaznaczonych nosów.

22. Masz jakiś ulubiony film, serial albo anime?

Ishy: Z filmów niemangowych to miło wspominam Sekretne życie Waltera Mitty oraz Mrocznego rycerza. Z filmów anime to Puella Magi Madoka Magica 3: Hangyaku no Monogatari. Z seriali bardzo lubię Dr House’a oraz, wstyd trochę się przyznać, Pamiętniki Wampirów. (pierwsze trzy sezony oraz kilka wybiórczych wątków z kolejnych) Z anime bardzo lubię Haikyuu, którego brak papierowego wydania w Polsce bardzo mi doskwiera, współczesne adaptacje z uniwersum JoJo’s Bizarre Adventure, Steins;Gate oraz Psycho Pass.

23. Wolisz anime czy animowane filmy, produkowane przez np. DreamWorks, Pixar albo Disneya?

Ishy: Zdecydowanie anime, te drugie wydają mi się zbyt infantylne, co nie oznacza, że ich czasem nie oglądam. Wciąż bardzo lubię utwory z takich produkcji jak Mulan, Król Lew, Dzwonnik z Notre Dame.

24. Jakiej muzyki słuchasz? Czy ona w jakiś sposób nastraja Cię do pracy, poprawia nastrój, inspiruje?

Ishy: Różnej, od tej co leci obecnie w radio, j-rocku, j-popu, idolek, metalu, rocka, muzyki z gier, anime, filmów po YouTube’owych twórców niezależnych. Bardzo lubię zespoły typu Queen, Disturbed, Imagine Dragons czy Within Temptations. Ostatnio często słucham fanowskich utworów z uniwersum Five Nights at Freddy’s i nie mogę wyjść z podziwu ilu jest utalentowanych ludzi. Mam nadzieję, że kiedyś ktoś ich odkryje.

Często dzięki utworom lepiej mi się rysuję. Staram się wybierać takie, które kojarzą mi się z rysowaną przeze mnie scenką, ale zdarza mi się, że podczas rysowania, mam pomysł na coś innego i odtwarzam go sobie w głowię dopóki mi się nie utrwali.

25. Czy masz ulubione zwierzę? Niekoniecznie z naszego świata, ale może z anime, filmu czy gry?

Ishy: Chciałam napisać, że pies, ale koncepcja Pokemonów bardziej mi się podoba.
Iburntmypopcorn

26. Czy są jacyś youtuberzy, których filmiki oglądasz na bieżąco?

Ishy: Nie na wszystko ostatnio mam czas, ale w miarę regularnie oglądam Thread Bangers, Game Theorists, Treesicle, a z lets playerów Elevena czy Markipliera.

27. Masz jakieś plany na najbliższą przyszłość?
Ishy: Przeżyć… A tak na serio to chcę skupić się na rysowaniu krótkich zabawnych historyjek i wrzucaniu ich na fp, zgłosić pracę do Mangamixu Neo i spróbować sił w narysowaniu historii, która wykluwa się w mojej głowie od 7 lat.

28. Czy na zakończenie zechciałabyś coś dodać?

Ishy: Poka poka sow- -użytkownik został zablokowany za szerzenie raka-

Bardzo dziękuję za propozycje wywiadu i życzę sukcesów w dalszej karierze blogera, ale też autora, czemu będę bardzo kibicować~! :3
Iburntmypopcorn
Również bardzo dziękuję - zarówno za wywiad jak i za tak miłe słowa <3 A wszystkich zainteresowanych zapraszam na stronę Iburntmypopcorn: KLIK!

1 komentarz: