Translate

wtorek, 29 listopada 2016

#59 ZOMBIES, ZOMBIES EVERYWHERE (CZ. I)

Cześć, dzisiaj chciałabym ugryźć temat z innej beczki - mianowicie, chciałabym Wam co nieco opowiedzieć o zombie, z którymi zetknęłam się w książkach, komiksach, grach, filmach i serialach :)
Ale skąd w ogóle pomysł na taki temat? Cóż, nie ukrywam, że przyszedł mi do głowy w przypływie chwili :) Zorientowałam się, że już od dawna jest emitowany kolejny sezon serialu "Z Nation", odpaliłam odcinki i zaczęłam oglądać.
Postanowiłam, że na początku przedstawię Wam trochę podręcznikowej wiedzy na ten temat, bo jeśli ktoś nigdy się nie interesował tematem, może nie wiedzieć, o co chodzi, jednak myślę, że mniej więcej wszyscy wiedzą, co to jest zombie, nawet jeśli nie jest fanem gatunku :)
Sam termin zombie oznacza, według słownika sjp, to według wierzeń afrykańskich: zmarły przywrócony do życia dzięki użyciu magii oraz w horrorach: przerażający, ożywiony trup atakujący ludzi.
Według folkloru zachodnio-afrykańskiego to zmarły przywrócony do życia przez czarownika voodoo, tak zwanego bokora. Nie można przypisać jednoznacznej etymologii temu słowa, bo jak czytamy, nazwa może pochodzić od słowa zumbi z afrykańskiego języka kikongo, co oznacza fetysz lub od słowa nzambi, co pochodzi z języka kimbundu i w kulcie voodoo oznaczającym dopiero ożywionego zmarłego. W języku angielskim nazwa ta zaistniała dopiero pod koniec dziewiętnastego wieku, a użył jej po raz pierwszy Robert Southey. 
W popkulturze mamy naprawdę szeroki wachlarz wizji, w jakich przedstawiane są zombie. Według kultu voodoo, dusza lub jej część była ożywiana przez czarownika, a obecnie tłumaczy się wierzenie w zombie praktykami związanymi z oszałamianiem i truciem ofiary. 
Ok, już nic nie piszę, więcej możecie dowiedzieć się z linków, które zostawię Wam poniżej :) 
A teraz na chwilę się zastanówcie i powiedzcie, z czym wam się kojarzy zombie? Podejrzewam, że pierwsze o czym pomyśleliście to o powłóczących nogami, rozkładających się stworach, które kiedyś były ludźmi, a po śmierci w wyniku zakażenia wirusem jedyne czego pragną to ludzkie mózgi... I macie rację. 
Bo tak w większości przypadków są przedstawiane zombie: jako ludzie, którzy w wyniku rozprzestrzenienia się wirusa zmienili się w żądne mózgów rozkładające się stwory. 
Taka wizja zombie pewnie pochodzi z Nocy żywych trupów z 1968 roku, nakręconej przez George'a A. Romero, a później z Nocy żywych trupów z 1990 roku, wyreżyserowanego przez Toma Savini.
Noc żywych trupów
Noc żywych trupów

Oraz ze znanego na całym świecie teledysku Michaela Jacksona do piosenki Thriller:
(to jedyny przykład tego, że zombiaki potrafią świetnie tańczyć)
I co? I koniec? Bo w sumie chyba już wszystko zostało powiedziane? O nie.
Film Romero to klasyk kina zombie, jednak powstało znacznie więcej produkcji, poruszających tą tematykę. 
Chętnie omówiłabym wszystkie przypadki, w których możemy zobaczyć różne kreacje zombie, jednak ograniczę się do kilkunastu (wszak będzie jeszcze druga część artykułu). Pierwszym przykładem i pierwszym filmem z gatunku, który obejrzałam i mi się przypomina jest Świt żywych trupów z 2004 roku, wyreżyserowany przez Zacka Snydera.
Dawn of the living dead
Grupka ludzi znajduje schronienie w centrum handlowym, jednak tym samy zostaje tam uwięziona przez hordę nieumarłych, którzy oblegają budynek. Jednak nie skupiajmy się tutaj głównie na fabule, ale na obrazie zombie. Mamy tu do czynienia z klasycznym obrazem zombie, czyli bezmyślnych stworów żywiących się ludzkim ciałem i mózgiem. Zombie w tym wypadku można stać się dwojako: pierwszy sposób to zarażenie w wyniku epidemii, która wybucha nagle i niespodziewanie, lub w sposób równie klasyczny, poprzez ugryzienie zakażonej osoby. Nie ukrywam, że osoby lubujące się w horrorach, z pewnością będą zadowolone z seansu, obfitującego w krew, flaki i brutalność. Dla mnie osobiście plusem są też efekty specjalne - biorąc pod uwagę, że film powstał w 2004 roku, efekty specjalne są całkiem niezłe, a krwawa charakteryzacja zombiaków jest naprawdę przyzwoita :) 
Kolejną pozycją jest 28 dni później z 2002 oraz sequel 28 tygodni później z 2007 roku. 
28 dni później
28 tygodni później
W pierwszej części mamy typowy obraz apokaliptycznego świata spustoszonego przez śmiercionośny wirus, w którym budzi się główny bohater. W drugiej zaś, która dla wielu ludzi jest świetnym przykładem nie zepsutego sequela, mamy świat, w którym apokalipsa pozornie została stłamszona, ale... No, nie będę wredna i nie zrobię spoilera, dlatego polecam obejrzeć te dwa filmy :) Ponadto, w tym filmie bohaterowie nie zostają uwięzieni w jednej lokalizacji, ale mamy do czynienia z filmem drogi.Tutaj o tyle sprawa samej genezy powstania zombie jest ciekawa, że nie mamy typowego posunięcia kierującego wytłumaczenie w stronę wirusa czy epidemii wyhodowanej w laboratorium, ale mamy tu jedynie małpę podłączoną do telewizora, na którym wyświetlały się obrazy pełne przemocy, okrucieństwa... Furii. A co do wyglądu zombiaków, to te są straszne, zakrwawione i wcale nie są powolne, ale szybkie (potrafią nawet biegać), co nie zmienia faktu, że świetnie wpasowują się w popkulturowy wizerunek pożeraczy mózgów roznoszących śmiertelnego wirusa. 
Również w koreańskim kinie znajdziemy wątki zombie - przykładem jest Zombie Express lub Train to Busan
Zombie Express
Pewnie większość osób kojarzy film taki jak Blair Witch Project, zdecydowanie mnie osób będzie wiedziało jakim filmem jest Cannibal Holocaust, ale te dwa filmy mają jedna wspólną rzecz: są kręcone w stylu found footage, czyli nagrania są stylizowane na amatorskie, wykonane np. telefonem, kamerą, aparatem, etc, czyli kręcone "z ręki", w pierwszej osobie można by rzec. I w takim stylu też nakręcony jest rewelacyjny [REC] z 2007 roku. 
[REC]
W tym filmie grupa filmowa śledząca akcję strażaków zostaje uwięziona w budynku, w którym następnie zaczynają dziać się naprawdę straszne rzeczy... Sam zabieg wykorzystania kamery telewizyjnej podczas oglądania daje efekt, jakbyśmy cały czas byli w centrum koszmaru i dodaje całości wykonania rys realizmu. Największym plusem samej historii jest taka, że film naprawdę straszy. Wizja zombie w tym filmie jest dość podobna do tej z wyżej wymienionych produkcji, jednak nie mamy tu wprost powiedziane, że są to 'zombie'. Jeszcze co do samej produkcji - osobiście polecam najbardziej część pierwszą, dwójka jest jeszcze do obejrzenia, ale co do dwóch kolejnych, osobiście mam mieszane uczucia.
To teraz taka ciekawostka, trochę w tonie komediowym :) Zombie w komedii? Kpię? Nie. Mówię tu o filmie Zombieland z 2009 roku. 
Zombieland
Kolejna klasyczna wizja apokalipsy zombie, która świetnie nadrabia jednostrzałową fabułą, w której mężczyzna przygarnia żółtodzioba, a później do paczki dołączają dwie naprawdę twarde dziewczyny. Film drogi, dużo strzelania, akcji, ale nie ukrywam, że są chwile, kiedy na tym filmie (mimo, że to film o zombie) będziecie się śmiali ;) Ale nie jest to klasyczna historia o zombie, bo bardziej skupiamy się na relacjach bohaterów i filmie drogi, niż na zombie.
Pozostając jeszcze w temacie parodii i komedii, znacie Dumę i uprzedzenie? A może słyszeliście o innej wersji tej historii, Duma i uprzedzenie i zombie?
Duma i uprzedzenia i zombie
To nie jest żart, ten film istnieje naprawdę. Tak jak i książka.
No co mam tu powiedzieć, siostry Bennett walczące z zombie, a w tle rozgrywają się wydarzenia znane z powieści Jane Austen. Jeśli jesteście ciekawi, jak wyglądałyby zombie w strojach z epoki, to ten film Wam to pokaże :) 
Jeśli chodzi o temat zombie to taka studia bez dna, z której można czerpać na wszystkie strony i bawić się konwencjami i motywami historycznymi, byle nie przesadzić... Naprawdę ciekawym przykładem takiego przeniesienia apokalipsy zombie do czasów wojny secesyjnej jest film Exit Humanity z 2011 roku. 
Exit Humanity
Film jest naprawdę niezły, a przeniesienie żądnych mózgów potworów do czasów wojny secesyjnej okazało się naprawdę niezłym zabiegiem :) Ale tutaj pokuszono się nie o epidemię wywołaną wirusem, lecz wywołaną poprzez tajemnicze zaklęcie, które przywróciło życie, lecz zaczęło krwawe żniwa... Film jest naprawdę warty obejrzenia, polecam :)
Podobny zabieg wykonano w filmie Abraham Lincoln kontra zombie (tak, ten sam prezydent Stanów Zjednoczonych, który walczył z wampirami).
Abraham Lincoln kontra zombie
Motyw zombie jest wszystkim dobrze znany z filmu Jestem legendą z 2007 roku, z Willem Smithem w roli głównej. Myślę, że tutaj nie trzeba zbyt wiele pisać, bo chyba każdy zna ten film.
Jestem legendą
Kolejny film, w którym zombie opanowują świat jest World War Z z 2013 roku - film jest bazowany na książce, którą osobiście bardziej preferuję. Książkę cechuje wielostronność, zaś film skupia się na jednej postaci, pracowniku ONZ, który stara się powstrzymać rozprzestrzeniającą się pandemię.
World War Z
Tutaj wizja zombie jest klasyczna i dobrze znana, ale powstanie wirusa przypisuje się mutacji wirusa wścieklizny. Myśleliście, że apokalipsa zombie jest niemożliwa? Wbrew pozorom jest bardzo możliwa, podobnie jak wiele innych apokalips znanych z filmów:
Mówiąc o zombie w grach/filmach wiele osób myśli o serii gier Resident Evil - i tutaj też nie mogłabym o nich nie wspomnieć.
Resident Evil
Resident Evil
Nie ukrywam, uważam, że pierwsze dwie części filmu są dobre, ale polecam raczej sięgnąć po grę, a raczej po całą serię gier z uniwersum Resident Evil, bo film może pozostawić różne odczucia. Nie znam się zbyt dobrze na grach, więc zbyt wiele nie powiem na ich temat. Ale wiem, że istnieją też takie tytuły gier jak Dead Rising, Deadlight, Dead Island czy Plants vs Zombies :)
Powstało naprawdę mnóstwo produkcji filmowych o zombie, bardziej lub mniej poważnych, jednak nie da się ukryć, że wśród nich znajdziemy perełki oraz chłam, tak jak wszędzie. W tym odcinku to już wszystko, ale do tematu wrócę w kolejnej części, gdzie opowiem o książkach oraz serialach :) ------------------------------------------------------------------------
Definicję słownikową zombie zaczerpnęłam z: KLIK!
Więcej informacji o zombie: KLIK!

16 komentarzy:

  1. Dyuży + za polecenie serii gier Residen Evil (Biohazrd w Japonii)
    Zombie to od dekady to ponownie popularny trend wsrod filmow/gier/ksiązek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, temat rzeka, nie da się ukryć :) i daje spore pole do popisu, byle nie przesadzić :)

      Usuń
  2. Lincoln versus Zombie :D Ale Hamburgery mają fantazję. Tak głupie że aż śmieszne.
    Kilku pozycji z powyższych nie znałem, ale do zestawienia dodałbym oczywiście najbardziej popularną obecnie serię dot. zombie, czyli 'The Walking Dead' - komiks, serial, gry od Telltale Games.
    I z tych głupszych pomysłów to jeszcze 'Dead Snow' o zombie-nazistach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na te głupsze pomysły filmów o zombie poświęcę chyba osobny post, bo to cała litania filmów i jest o czym pisać ;) :D

      Usuń
  3. Oj, zombie to nie moja tematyka tj. film obejrzę bo lubię horrory, ale nigdy mnie to jakoś szczególnie nie kręciło :P Z wymienionych przez Ciebie filmów widziałam większość, a szczególnie zapadło mi w pamięć 'Jestem Legendą' oraz 'Resident Evil' - uwielbiam tą aktorkę :D

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem wielką fanką Milli Jovovich :D :D

      Usuń
  4. Uwielbiam tematykę zombie. :D Znam chyba wszystkie tytuły, które tutaj wymieniłaś. "Resident Evil" to chyba jeden z lepszych tytułów o zombie, lubię grać w gry z uniwersum "Resident Evil". Brakuje mi na tej liście tylko "the walking dead". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O TWD opowiem w drugiej części oraz o kilku innych serialach z zombie ;) :D

      Usuń
    2. Własnie o tym miałam pisać TWD :) co do gier - nic tak nie rozluźnia jak rundka po mieście w DI :) :D

      Usuń
  5. Bardzo ciekawe kompendium wiedzy~!!!
    czytałem z przyjemnością i będę obserwował blog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo miło mi to słyszeć ;) :D

      Usuń
  6. Nie lubię się bać, a zombie przerażają ;))) ale w sumie ciekawie ujęłaś temat :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To nie moja tematyka, ale mój mąż był zachwycony, wiele tytułów znak i lubi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. w Biblii też jest zombie, który wstał po 3 dniach ;D
    a z bardziej współczesnych dzieł to polecam koreański "Pociąg do Busan", miła odmiana od hollywoodzkiej klasyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znasz się dobrze na grach jak napisałaś. Ja zamiast promować jakieś Deadlight to wstawiłbym polskie, rewelacyjne Dying Light.

    OdpowiedzUsuń