Translate

poniedziałek, 17 lipca 2017

Mochicon 2017 - RELACJA

Cześć :) No dobraa... Była przerwa, ale... Nie, nie będę nic obiecywać, tylko się starać, żeby tu coś się regularnie działo :c A dziś mam dla Was coś naprawdę świetnego do opisania :) Tak jak w maju, miałam przyjemność wziąć udział w konwencie - w dniach 15-16 maja w PSB XLO w Bytomiu odbył się Mochicon, kolejny konwent od Tsuru (KLIK!) :)
Mochicon
Powiem Wam szczerze, że przez cały tydzień biłam się z myślami, czy jechać czy nie jechać... Ale pojechałam i wiecie co? Było naprawdę (NAPRAWDĘ) wspaniale! Zwłaszcza, że po raz kolejny miałam okazję poprowadzić panele! 
Ale od początku: po wjeździe do Katowic pobiegłam zgodnie z instrukcją ze strony konwentu na kolejny przystanek pod SuperSam, wsiadłam w podmiejski i pojechałam na Dworzec Główny w Bytomiu, tam zgarnęła mnie kumpela i zaliczyłam kolejną przesiadkę. Potem przeszłyśmy kawałeczek z buta i byłyśmy na miejscu :) 
Kiedy dotarłyśmy, zorientowałam się, że to najprawdopodobniej ta sama szkoła,w  której 5 lat temu odbywał się konwent, na który miałam okazję pojechać :) 
Zostałyśmy bardzo szybko obsłużone na akredytacji i pobiegłyśmy szukać sali, w której miałam poprowadzić pierwszy panel. Tutaj miałyśmy mały zgrzyt organizacyjny, ale to nieważne :) Potem poszło już z górki!
Nie można było narzekać na brak stoisk oferujących najróżniejsze wspaniałości - od mang poprzez figurki i gadżety na najróżniejszych słodkościach kończąc. Było w czym wybierać! Atrakcje również były naprawdę świetne. Poczułam się naprawdę mile zaskoczona tak szerokim wachlarzem paneli, wiedzówek czy konkursów. Sala Animelogii cieszyła się naprawdę sporą popularnością - mnogość przygotowanych konkursów i paneli przyprawiała o zawrót głowy: wiedzówki, screenówki, kalambury, zgadywanki, pogadanki, no, nieustannie tak wiele się tam działo! Miałam okazję ponownie wziąć udział w spotkaniu z Bukim - tutaj mogliście przeczytać wywiad, którego mi udzielił: KLIK!  Również serdecznie polecam Wam jego kanał: KLIK! - wpadajcie, subskrybujcie, oglądajcie filmy :)  Ponadto, z przyjemnością wysłuchałam wykładu Pana Stanisława Mąderka o tym, jak powstawał nowy film aktorski "Ghost in the shell" - tutaj żałuję, że trwało to zaledwie godzinę, bo z przyjemnością chciałabym się dowiedzieć wiele więcej :) Mam nadzieję, że będę miała okazję!
Jednakże to nie wszystkie atrakcje, jakie miały miejsce na Mochiconie - bo m.in. można było wziąć udział w panelu "Kadrowanie jest łatwe, czyli kadrowanie w fotografii", prowadzonym przez HOKĘ Redyng (a tu możecie przeczytać z nią wywiad: KLIK!), spotkać Pana Rysownika, posłuchać o cosplayu w Japonii (panel prowadzony przez Yukeshiro - kliknijcie również tutaj, jeśli chcecie przeczytać z nią wywiad: KLIK!), o ułatwieniu sobie cosplayu (Miko) czy jak za pomocą makijażu upodobnić się do wybranej postaci (Dorian Makbeth) czy posłuchać o savoir vivre na konwentach (Konwenty Południowe). Można było również wziąć udział w warsztatach takich jak np. wytwarzanie własnych mydełek, charakteryzacja za pomocą lateksu lub kaligrafii japońskiej.
Następnie na moment zajrzałam do sali z planszówkami - polecam Wam szukać tych sal na konwentach, warto ;) a potem wskoczyłam do artystycznej, gdzie uczyłam się sztuki Sumi-e, czyli rysowania tuszem na papierze... Wiecie co? Robiłam różne rzeczy, ale czapki z głów dla osób, które mają tak wiele samozaparcia i woli, aby uczyć się tej niezwykle trudnej sztuki. Prowadzący wykładał ją z wielką rzetelnością i cierpliwością, jednak chyba mnie brakuje obu tych cech, aby choćby kontynuować zalecane przez niego ćwiczenia ;) jednak było to wyjątkowo ciekawe doświadczenie.
Nie mogło zabraknąć gości - kilka osób już wymieniłam powyżej, ale ponadto mogliście spotkać również Kairi in Cosplayland (bardzo dziękuję za piękny print z dedykacją! <3 <3) czy Anuszkę.  
Z innych atrakcji, miałam okazję podpisać się na fladze dla Eichiro Ody - akcja ma na celu zebranie podpisów jak największej liczby polskich fanów "One Piece" z okazji 20 lat wydawania serii i wysłanie jej autorowi! Po więcej informacji klikajcie tutaj: KLIK!
Na Mochikonie stałam się Królową Nocy - zaczęłam nocne maraton paneli o tematyce miejskich legend i creepypast o godzinie 22 i miałam skończyć o 2 nad ranem, ale... Miałam tak świetną grupę rozmówców, że skończyliśmy o 5 ;) Hmmm, przedłużanie paneli chyba będzie moją wizytówką i konwentową tradycją! Myślę, że moje prelekcje się udały - pozbyłam się tremy i stresu, zainteresowałam widownię, opowiedziałam o ciekawych tematach, pośmialiśmy się, wymieniliśmy anegdotkami... Czekam na kolejny konwent, aby to powtórzyć!
Aaa i byłabym zapomniała o jeszcze jednej rzeczy - pierwszy raz w swoim życiu miałam okazję spróbować ramenu! Był naprawdę pyszny, z chęcią znowu kupię go u AkitaRamen - serdecznie Wam polecam! I tradycyjnie, nie mogło zabraknąć bubble tea od Yoppo :)
Konwent oceniam bardzo pozytywnie, bez wytchnienia brałam udział w kolejnych atrakcjach i rozmawiałam z mnóstwem wspaniałych osób, poprowadziłam panele - do domu wróciłam przyjemnie zmęczona, ale naładowana mega pozytywną energią, którą można zdobyć tylko na konwencie :)  

To tyle, jeśli chodzi o moje wrażenia :) Dziękuję za uwagę i już teraz serdecznie zapraszam Was na kultowy konwent od Tsuru, czyli Tsuru Japan Festival: KLIK! 
Zapisujcie się na wydarzenie i śledźcie na bieżąco! 
A dla zainteresowanych zostawiam link do albumu ze zdjęciami na konwentu: KLIK!

2 komentarze:

  1. Podziwiam tych, którzy prowadzą prelekcje. Ja nieraz myślałam o prowadzeniu jakiegoś panela, ale brakuje mi odwagi. Publiczne wystąpienia to nie dla mnie. Ale cieszę się, że Twój panel się udał!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez cały dzień strasznie się denerwowałam, ale kiedy weszłam do sali i stanęłam przed ludźmi, cały stres po prostu wyparował ;) To było naprawdę fantastyczne doświadczenie i chyba lekko uzależniające - bo już myślę o zgłaszaniu kolejnych atrakcji na konwent! :D

      Usuń